reklama

Kwietnióweczki 2008

reklama
Jeny kiedy ja studniówkę miałam, 3 tygodnie temu :szok:
A ja już kupiłam wszystko dla malutkiej, tylko proszku i pampersów jeszcze nie mamy, tak to wózek, łóżeczko, materacyk, przewijak, ciuszki, kocyki, ręczniki, kosmetyki i inne pierdołki już ma - na dodatek już rozłożone - więc teraz tylko na nią czeka.:-D Mam nadzieję, ze chociaż tą sesję uda mi się zaliczyć zanim się kozia pospieszy :-p

Miłego dnia wszystkim ;-)
 
smutno, żal. Staś na pewno będzie kochany:tak:
Ale ja się jeszcze do tego boję. Bo mnie prowadzi ten sam lekarz. I nie wiem co mam teraz robić:no: bo jak można było nie zauważyć braku paluszków w rączce??? Jak?
I jeszcze jak Kas odeszły wody zadzwoniła do niego a on jej powiedział "no to powodzenia" i nic więcej się nie odezwał:wściekła/y:
Co ja mam teraz myśleć?
Co robić? Za zwykła wizytę kasuje 50zł. za poszerzoną 70zł. często zostawiamy u niego po 100zł. :wściekła/y::no:

No i jak tu wierzyć lekarzowi :confused: Kurde... Podobno lekarz wszystko widzi na tym usg, to jak nie zauważył braku paluszków w rączce :confused: Masiek, ja uważam tak jak dziewczyny, że lepiej iść do innego lekarza i się upewnić, że wszystko jest ok, a potem zawsze przecież możesz wrócić do poprzedniego lekarza. Ale ja na Twoim miejscu bym się upewniła :tak:

Lady, ja też ciągle coś na allegro oglądam i też mi się wydaje, że nie ma w czym wybierać... Wszystko już chyba obejrzałam :-D Ale ja ciuszków już ni kupuję, bo mam dużo. Patrzę teraz bardziej na pościel, wanienkę i rzeczy dla mnie do szpitala ( koszulę, podkłady poporodowe, bo są naprawdę w dobrej cenie ) A Twój komplecik jest prześliczny :-D

Iwonka, to Ty też może sobie kogoś innego poszukaj :confused: Jak się cieszę, że ja trafiłam na dobrego specjalistę !! To takie ważne przecież !! Chodzi o zdrówko Naszych dzieci :tak:

Cieszę się, że wózio Wam się podoba :happy2: Kolor dokładnie taki jak na zdjęciu :tak:Kurde, ale ja durna jestem... Cięgle wchodzę do sypialni ( bo tam jest wózio ) i oglądam, sprawdzam, przewożę z sypialni do kuchni i z powrotem :-D Brakuje jeszcze tylko synka. Ale już niedługo :-D
 
Shiraaine witaj :happy2: No, to tylko rzeczywiście córeczki tylko brakuje :-D

Bartka, ja mam nadzieję, że wpadnę do Ciebie na Studniówkę. Bardzo bym chciała, ale pewna nie jestem, bo Piotrek chory jest i pewnie będę chciala też z Nim posiedzieć wieczorkiem. Więc gdyby mnie nie było, to bardzo przepraszam :-(

A ja miałam obiadka gotować i nie chce mi się zabrać za niego :baffled: Jeszcze odkurzanie mi zostało... Biorę się dziewuszki :tak:
 
Masiek nie przejmuj sie, śle buziaczki :*:*:* Co do wózeczka, który kupiłam to ja nie mam linka, jest na str 320, zresztą Lady wkleiła przed chwilą jego fotkę.
Co do głebokiego...to jest 2 w 1 więc spacerówka rozkłada się na płasko i jest to nosidełko, dzwonilam to tej facetki co sprzedaje i powiedziała ze jest ciepłe i usztywniane i to się wkłąda do środka (na allegro jest więcej zdjęć).później jest możliwość wyjęcia tych usztywniaczy i będzie taki śpiworek.w zestawie jest tez okrycie na nózki i folia przeciwdeszczowa, raczka jest przedkladana, wydaje sie ok:-)tylko trzeba torbe dokupic, mozna dodatkowo u niej zamowic albo poprostu kupic inna.
 
Masiek - smutno bardzo z powodu paluszków Stasia. Czy ze wszystkim innym jest ok? Na pewno będzie kochany i cudowny!
Z tymi lekarzami to żadnemu nie można zaufać w 100% bo niestety na niektóre rzeczy się nie ma wpływu, chociażby sprzęt był z kosmosu. Wg usg można niektóre rzeczy ocenić tylko w 80%. Zobaczcie ile pomyłek zdarza się nawet przy określaniu płci ! Jest to badanie tylko orientacyjne. A lekarze bardziej zwracają uwagę na narządy wewnętrzne. Myślę że takie skakanie od lekarza do lekarza nic nie da, bo każdy jest tylko człowiekiem.

A z tą obecnością lekarza przy porodzie to się nie łudzę, bo się nigdy nie wie kiedy się zacznie rodzić i czy lekarz będzie akurat na dyżurze. Nikt specjalnie nie przyjdzie chyba że jest planowana cesarka. Zazwyczaj się dziewczyny rozczarowują że lekarz nie przyjechał na ich poród do szpitala.
 
jestem. Odpoczęłam i co?? Ale tu cicho.
Wojtka nie ma. Dzwonił trochę pogadaliśmy, ale moje kochanie ma dzisiaj upierdliwy dzień w pracy i będzie po20:-(
Shiraaine no to jesteś najlepsza:-) mi jeszcze też trochę zostało, nie mamy ręcznika, kosmetyków (te kupię na końcu) no ale paczkę pieluch już mam bo jakiś czas temu Wojtek kupił, bo napatrzył się jak inni tatusiowie kupowali pieluchy i on nie chciał być gorszy:-D

Kachurku tak po za tym mały zdrowy. Fakt, że na 100% nie widać, ale jakoś nie wierzę by nie widział, że brakują paluszki, no po prostu nie wierzę, nie wiem dlaczego nie powiedział. To że nie przyjechał do porodu to nie ważne, bo on pracuje w innym szpitalu od kilku miesięcy, ale powiedzieć rodzącej kobiecie :powodzenia" (???) i nie zadzwonić już więcej nie zainteresować się jak i co?
:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Bardzo mi jest żal Kas bo ponoć jest w wielkim szoku. Ona nigdy nie była za dziećmi, ja się bałam, że przerazić ją może wygląd noworodka, a tu jeszcze taki cios:-(
 
reklama
To dobrze że poza łapką z maluszkiem wszystko ok. Mam nadzieję że go jego mamusia pokocha jeszcze bardziej przez tą malutką niedoskonałość.
Wydaje mi się że na usg trudno jest zobaczyć paluszki u rąk bo dziecko często trzyma je zwinięte w piąstki. Nie wiem czy w ogóle się ocenia takie rzeczy na usg, może tylko na 3d.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry