Izabelinda
Mama Dominisia i Patrysi
A obrączkę to mój men musiał ostatnio zdjąć bo jeszcze troszkę i by mu zaczęła wrastać heh. Nieprawda, że w miłości jest paskudnie, jeden tyje - drugi chudnie. U nas chyba oboje jesteśmy w ciąży
tylko ja nareszcie mam większy brzuszek! Czy Wasi mężusiowie tez mieli syndrom taki? I nie mówię tylko o tyciu, ale tez o tym że jak latałam non stop do kibelka witać się z muszlą klozetową i pokazując jej zawartość swojego żołądka kilka razy dziennie - to on też był albo chory, albo zmęczony albo jedno i drugie 
na razie jestem udupiona, ale jak mały już będzie na świecie to wózeczki w ruch:-):-):-)

brzuszek na szczęście ma mniejszy, ale wygląda jak mój w 4 miesiącu ciąży 
czyli już jakieś 1,5 m-ca. Na początku było cięzko, teraz jakoś się przyzwyczaiłam, jak zatęsknie bardzo to nakładam na jakieś wyjścia, ale poźniej niestety faktycznie ciężko schodzą
On ma takie zachcianki, że ja takich nie miałam przez całą ciążę 