Hej kobietki

ponownie...
Padł mi rano net i dopiero teraz go włączyli. Ja to chyba już się od Was uzależniłam porządnie, bo tak chodzę od rana i czegoś mi brakuje
An - gratulacje

oby tak dalej, do przodu.... bo przed Tobą jeszcze jeden ważny egzamin, tym razem życiowy

)
Asiu - ja całe szczęście nie wymiotuję, ale strasznie się na zapachy uczuliłam, zwłaszcza na lodówkę i psie jedzonko, muszę zatykać nosa... Ale już niedługo wrócimy do normy
Madziujka - no właśnie usiadłam sobie do komputerka i moje słonko od rana takie spokojne zaczęło mnie bombardować. Ona chyba nie lubi jak siedzę, bo wtedy ją pewnie uciskam i ciaśniej się robi...
Masiu - dziękujemy, że się z nami dzielisz doświadczeniami, dzięki Tobie będziemy o wiele mądrzejsze jak już przyjdzie co do czego. Bo ja niby nie pierworódka, ale przez te 8 lat to już się wiele zapomina.... No i zmieniają się też pewne rzeczy.
Majeczko - a gdzie Ty ???
Buziaczki z tropikalnej Gdyni dla wszystkich kwietniówek
