reklama

Kwietnióweczki 2008

oj jak pierwszy raz rodziłam byłam bardzo nieświadomoma tego co dzieje sie po porodze;-) Masiek zdaje relacje na bierząco i podobnie ja to przechodziłam, ból cycuchów, zmęczenie, moj synek miał podejrzenie gronkowca (na oddziale była jeszcze jedna dziewczyna tak samo sie nazywała jak ja i mylili wyniki) wiec miałam niezłego doła.

Bedzie dobrze:-) a strach jest chyba normalny - najważniejsze żeby maluszki były zdrowe. I już niedługo bedą z nami :tak:
 
reklama
A co wam kochane najbardziej doskwiera na finiszu? ja trochę wam się pożalę: mam wieczną zgagę, wypijam litry mleczka, okropnie cisnie na pęcherz, czasem wyjdę z ubikacji i biegiem wracam, najgorzej jak chodzę i to trwa już od jakiegos miesiąca!!! poza tym źle sypiam, budzę się kilka razy w nocy a nad raznem mam tak opuchnięte paluszki , ze trudno mi je rozprostowac. poza tym cycunie coraz bardziej bolą. Kurdę, jak ja już bym chciała urodzic!:tak:
 
Lena witamy w gronie szczesliwych kwietnióweczek :-) to też moja pierwsza ciąża no i też mam stresik :tak:
Asia jak moja mama rodziła brata to na tej samej sali leżała kobitka o takim samym imieniu i nazwisku i w tym samym dniu urodzily synkow i zeby bylo smieszniej moj brat nie jest ani do rodzicow ani do nas podobny :-D:-D:-D no i zeby nie troche do dziadka to bylyby duze wątpliwości :-p
 
byłam w zeszłym tygoaniu u kolezanki, która właśnie leżała na patologii, ciąża bliźniacza, termin na koniec kwietnia. Wyszłam od niej koło 10.00, ona w południe miała dostac wypis do domku, bo cisza na fronicie i wyobraźcie sobie, ze o 12.45 była już po porodzie!!!! szczęściara
 
dzień dobry
witaj lene


Leoś dzisiaj w nocy obudził się tylko 4razy co jak na niego to rekord:-) fakt o 6 jak dorwał się do mojego cycka to z godzinę mu zajęło najedzenie się:-p po czym nie chciało mu się spać. więc rano tatusiowi powiedzieliśmy papa jak szedł do pracy.

My czekamy na babcię i jedziemy dzisiaj do okulisty
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry