Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Tez tak mialam, na 2 dni przed porodem, ale u mnie bylo cc, wiec to malo miarodajneWitajcie dziewczynki my nadal w 2w1. Dziewczynki mam pytanie czy wy też tak macie że jak wasze maleństwa się ruszają to wy macie skurcze bo ja tak mam.
Gratuluje karmienia piersia ja to tak sie boje,ze wlasnie pokarmu nie bede miala.Caly czas mam sny z tym zwiazane.
u nas tez tak jest w nocyU nas SUPER! Kubuś strasznie przejęty i musimy bardzo o niego dbać! Psina najchętniej wylizałaby Bartusia w całości- chodzi za mną jak go noszę i popiskuje.
Bartuś jest niezły zbój- cyca dużo i długo (około 1,5 h trwa jedno karmienie) ale potem śpi 3-4 hNo a wwieczorem je koło 22:00, potem 1,5 h karmienia ok. 2:30 i kolejne o 8:00 Dla mnie bomba, bo się nawet prawie wysypiam.
Cześć kobietki...mlduje się w stanie nie zmienionym...
nawet nie mam weny żeby napisać cokolwiek konstruktywnego....
nic nie boli, nic nie wycieka.....wrrr
miłego dnia kochane

Wronka
czemu nie dali Ci rozpuszczalnych szwów?
u mnie dzis byla polozna i kazala od 10 dnia werandowac
nie wiem czy jest sens w taka pogode werandowac
moze z raz to zrobie


. Nie wiem może na moim organizmie się nie rozpuszczaja, bo po corci tez niby miałam rozpuszczalne , a trzeba bylo zdejmowac...

Tymuś też był baaaaaardzo aktywny późnym wieczorem i nocąWitajcie dziewczynki my nadal w 2w1. Dziewczynki mam pytanie czy wy też tak macie że jak wasze maleństwa się ruszają to wy macie skurcze bo ja tak mam. żaden czop mi nie odchodzi i siedze jak na szpilkach w nocy mam skurcze ale takie nie porodowe i szlak mnie powoli trafia że jeszcze nic się nie dzieje.a normalnie córka tak szleje w brzuchu że nie mogę dać sobie z tym rady:-( bo tak boli.
Jutro jadę na kolejne ktg i zobaczymy co z tego wyjdzie ale coś czuje że znowu lipa :-(
iza
Dziewczyny jak ja mam zmienic ze juz jestem po terminie na suwaczu??
Probowalam i nic.Ale jestem ciemna.
gratulacje z okazji ukończenia miesiąca przez Polunię
u nas dopiero tydzień jutro
a co do tego martwienia o dziecko to masz racje
u mnie teraz dwójka dzieci i dwa razy wiecej zmartwien
maly tylko kichnie a ja juz sie boje czy to nie katar czy moze mamy za chlodno
a potem ogladam skórke czy nie ma potówek bo mzoe go przegrzewam
niby podwójna matka jestem a przezywam wszystko jak poczatkujaca
kwiatuszku...ależ one niby były rozpuszczalne...ale się nie rozpusciły. Nie wiem może na moim organizmie się nie rozpuszczaja, bo po corci tez niby miałam rozpuszczalne , a trzeba bylo zdejmowac...
Co do werandowania...ja nie werandowałam, poprostu wczoaj od razu poszlismy na spacerek i to nawet na 1,5 godz. Dzisiaj to samo...taka piękna pogoda![]()
no to mnie wystraszylas
bo ja podczas podmywania je wyczuwam ciekawe kiedy sie powinny rozpuscic
polozna tak zerknela tylko na mnie pobieznie
wolalabym nie miec problemu dodatkowego ze sciaganiem tego paskudztwa




Bartuś jest niezły zbój- cyca dużo i długo (około 1,5 h trwa jedno karmienie) ale potem śpi 3-4 hNo a wwieczorem je koło 22:00, potem 1,5 h karmienia ok. 2:30 i kolejne o 8:00 Dla mnie bomba, bo się nawet prawie wysypiam.
tylko pozazdrościć
Witam się i ja, nadal 2 w 1 a wczoraj ok. północy już myślałam, że się zaczęło i ostatecznie zasnęłam nie wiem kiedy z zegarkiem w ręku sprawdzając godziny i minuty w których następuje skurcz.


no to witaj w klubie... u mnie jeszcze czasem skurczyki pojawiają się w ciągu dnia
dzwoniłam do lekarza,mam wejść do niego na oddział jutro o 10...może już zostanę:-)

Byłam dzisiaj w pracy na chwile dowiedziałam się że lekarz powinien mi zwolnienie przedłużyć, i jak w szpitalu nie będę musiała zostać to mogę iśc już na macierzyński tylko mi tak trochę szkoda tego macierzyńskiego już zaczynać. Więc jak dam rade to do pracy pójde jak coś to tam urodze
pójdę jednak na macierzyński, no chyba, ze mnie nic nie złapie do przyszłego tygodnia

a ja chyba dziś po raz pierwszy tak porządnie mam dzień pt- mam dość dajcie mi wszyscy święty spokój. Teraz rozumiem podirytowanie Kwiatuszka jak dzwoniła do niej cała rodzina z głupimi pytaniami. Ja mam tak od kilku dni ale dziś już na każdy dżwięk telefonu szlag mnie trafiaPoza tym czuje się taka niedołężna- nie mam energii i nawet nie chce mi się wyjść ma ławkę przed blok.A na domiar złego właśnie zbiłam pokaźny słoik z własnorobnym przecierem pomidorowym w efekcie czego cała lodówka i pół kuchni zaległo w szkłach i przecierze- a ja z tej niemocy usiadłam poryczałam się jak bóbr a co najgorsze nie wiedziałam nawet jak zabrać się za sprzątanie....
a na domiar złego chciałam przełożyć wizyte u gina na piątek a jego w piątek nie ma więc jadę w środę i znowu nie dowiem się niczego
boschh.....jaka jestem zła , dajcie mi lepiej jakiś nerwosol bo predzej w wariatkowie niż na porodówce wyląduje z takim napięciem
na co odpowiedziałam, że jeżeli ma jakiś problem, to rozwiążemy go między sobą i żeby nie mieszała małej w głowie... a ona na to: żeby tylko w głowie... bo przecież zabraniasz mi tu przychodzić... no to mnie trafiło i podniosłam głos i ona również... potem zaczęła krzyczeć, a ja, ze to mój dom i nie życze sobie, żeby na mnie w nim krzyczała... i palcem pokazałam drzwi... wyszła... strasznie byłam roztrzęsiona... aż mi sie ręce trzęsły, bo ja raczej należę do ugodowych osób, ale takie aluzje do Joli to u niej nie pierwszyzna... więc w końcu przepełniła czarę... chociaż mam lekkie wyrzuty sumienia... w końcu babcia ma 86 lat
Hej Mamuśki!
U nas dziś piękna pogoda więc wykorzystałam czas na spacerek i małe zakupy na mieście. Zaraz zrobię obiadek i jak mąż pojedzie na trening to znów na spacerek się wybiorę.


...ależ one niby były rozpuszczalne...ale się nie rozpusciły. Nie wiem może na moim organizmie się nie rozpuszczaja, bo po corci tez niby miałam rozpuszczalne , a trzeba bylo zdejmowac...
![]()


może po prostu oszczędzają w szpitalu;-) dobrze, że bez nich czujesz się lepiej