reklama

Kwietniówki 2010!!!

My dzis bylismy na usg bioderek.
I doopa. Mala ma dysplazje lewego bioderka. Lekarz stwierdzil, ze u niej bylo to do przewidzenia, przez posladkowe ulozenie w brzuszku, i przez te jej wyprostowane nozki. Dodatkowym czynnikiem byla jej dosyc duza waga urodzeniowa, i to ze byla to pierwsza ciaza.

Niestety, albo i stety tutaj sie nie stosuje pieluszek, tylko maja inna metode. Polunia dostala takie specjalne szelki do noszenia na jakies 6 tygodni, za tydzien mamy przyjsc do kontroli.
Najbardziej martwi mnie to, ze musi to nosic 24 godziny na dobe, kapac jej przez to nie moge, w gre wchodzi tylko przecieranie myjka, spodni ubrac nie moge bo nie wchodza... No i wyglada to okropnie, co na nia spojrze to wyc mi sie chce, bo wyglada jak jakies niepelnosprawne i bardzo chore dziecko.
qrde wiem ze to dla jej dobra, nic jej to nie boli, i wplynie tylko na jej zdrowie, ale tak mi jej zal, bo wyglada jak to dziecko:
 

Załączniki

  • pavlik_400.jpg
    pavlik_400.jpg
    45,5 KB · Wyświetleń: 71
reklama
faktycznie, babel w tych szelkach łapie za serce... no ale to dla dobra dziecka i najwazniejsze ze nie boli... ech...

u nas polozna na patronazowej kazala profilaktycznie pieluszkowac, ale K. czytał i okazuje sie ze pieluszkowanie gdy nie ma takiej potrzeby moze zrobic dziecku krzywde... i badz czlowieku madry...
 
Mamusie, czy Wy tez czujecie sie takie uwiezione?... niby wyjsc z domu mozna, ale... wlasnie, WIELKIE ALE, bo przeciez do wielu sklepow z wozkiem sie czlowiek nie zmiesci, poza tym nigdy nie wiadomo kiedy maly ssak sie zbudzi i zacznie plakac :sorry::baffled:

tez mnie to irytuje okropnie... chodze po centrum i stale na zegarek patrze, by zmiescic sie w czasie miedzy karmieniami. Na razie zbyt cieplo nie jest i nie usmicha mi sie wystawianie cycka na lawce gdzie badz. Choc i tak pierwsze publiczne karmienie juz mam za soba - ostatniow urzedzie Mala mi sie rozdarla - i musialam wystawic cycka.
 
Olapop, teraz Ci się wózek nie mieści, za chwilę nie będziesz wchodzić, bo maluch albo nie będzie chciał usiedzieć w wózku, albo wszystkiego będzie dotykać. Uroki macierzyństwa :-D A tak na prawdę to wszystko zależy od Ciebie - jak na prawdę chcesz/potrzebujesz gdzieś iść i wejść to dasz radę, pokombinujesz tak, żeby załatwić co chcesz. Albo zostawiasz dziecię z Tatą i odciągniętym mlekiem, albo bierzesz odciągnięte mleko ze sobą i z córcią, albo znajdujesz ustronne miejsce i karmisz.
Ja już zapowiedziałam mojemu mężowi, że jeszcze 2-3 tyg i jeden wieczór w tygodniu on ma obie księżniczki na głowie, a ja zajmuję się sobą poza domem.

tez mnie to irytuje okropnie... chodze po centrum i stale na zegarek patrze, by zmiescic sie w czasie miedzy karmieniami. Na razie zbyt cieplo nie jest i nie usmicha mi sie wystawianie cycka na lawce gdzie badz. Choc i tak pierwsze publiczne karmienie juz mam za soba - ostatniow urzedzie Mala mi sie rozdarla - i musialam wystawic cycka.

Ja niestety nie moge zostawic coreczki z M, bo on pracuje :-( A jak wraca do domu to ja juz jestem wykonczona tym ciaglym karmieniem, przewijaniem, krzykami i nie mam nawet sily myslec o wychodzeniu gdziekolwiek... naprawde marze tylko o tym by pojsc spac :-( Najchetniej zapakowalabym mala do wozka i poszla gdzies w ciagu dnia, no ale tutaj problemem sa waskie bramki i przejscia miedzy regalami w sklepach :baffled: Pomijam fakt, ze nie mam samochodu, wiec nigdzie dalej pojechac nie moge - do najblizszego centrum handlowego moge jechac tramwajem, ale jak tam wsiasc i w ogole zmiescic sie z ciezkim wozkiem???? Moge tez isc na piechote, ale dojscie zajmie mi ze 40-50 minut i wlasciwie od razu moge zaczac wracac, bo zaraz bedze pora karmienia. Nie karmilam jeszcze publicznie (jak sie Katik czulas??) i wiem, ze predzej czy pozniej bedzie trzeba, ale gdyby w tym czasie byl przy mnie M, na pewno czulabym sie pewniej...
 
My dzis bylismy na usg bioderek.

Oh Katik... wspolczuje :-( Nie masz mozliwosci pojscia do innego lekarza i zapytania o szerokie pieluchowanie?
:sorry:

u nas polozna na patronazowej kazala profilaktycznie pieluszkowac, ale K. czytał i okazuje sie ze pieluszkowanie gdy nie ma takiej potrzeby moze zrobic dziecku krzywde... i badz czlowieku madry...

Tez cos takiego wyczytalam...


Daga - co dzis doczytalam to: dziewczynki narażone są na dysplazję pięć razy częściej niż chłopcy. Chyba warto miec to pod kontrola....

A jak dbac o bioderka zeby sie potem nie okazalo, ze jest dysplazja? Moze kladzenie na brzuszku moze pomoc? Slyszalyscie cos dziewczynki?
 
Dzięki dziewczyny za rady odnośnie moczu. Kupiliśmy woreczki dla dziewczynek oczywiście. W nocy znowu będziemy próbować.

Katik moja ma szerokie pileuszkowanie poprzez założenie pieluszki flanelowej. Pocieszam się, że 6 tyg szybko zleci. A te szelki to faktycznie strasznie wyglądają. Trzymam kciuki, żeby naszym dziewczynką to pomogło.
 
reklama
Paulka współczuję...
Co do uwięzienia -moje dziecię nawet jak nie śpi to w wózku i samochodzie jest spokojne.
Cyca -no cóż -trzeba będzie to wywalę na wierzch... S zrzuci koszulę i ja się nią okryję:)

Zaczynam mieścić się w coraz większą liczbę moich spodni... chociaż do moich 34 chyba jeszcze dłuuuugo poczekam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry