mamaPaulinki
mama kochanego śmieszka
I ja się witam w końcu.
Połamało mnie i za bardzo nie mogę siedzieć a leżenie to koszmar
mam nadzieję, że teściowa mnie dziś poratuje maścią i tabletkami bo ma przyjść po południu. Przez to wczoraj nie poszliśmy po butki dla Paulinki a potrzebuje odkryte i zakryte ;-) tak jej noga rośnie ze szok.
Elvie super ze imprezka udana a Lenka zadowolona. To jest chyba najważniejsze, jej radość
A na temat Twojej mamuśki i siostry nie wypowiem się.
Moja była tydzień i zachowała się super (wiadomo jaki ma problem). jeździła z małą do obu ośrodków na rehabilitację i terapię, ugotowała, małą nakarmiła, nauczyła ją mówić be (na owcę ;-)) i samodzielnie jeść łyżeczką budyń i kisiel
oczywiście z małą pomocą ale jednak... Więc szkoda że zawsze taka nie jest. Ale jak trzeba to umie.
Łączę się w bólu z chorymi i cierpiącymi... już muszę wstać od kompa bo boliiiii
Połamało mnie i za bardzo nie mogę siedzieć a leżenie to koszmar
mam nadzieję, że teściowa mnie dziś poratuje maścią i tabletkami bo ma przyjść po południu. Przez to wczoraj nie poszliśmy po butki dla Paulinki a potrzebuje odkryte i zakryte ;-) tak jej noga rośnie ze szok.Elvie super ze imprezka udana a Lenka zadowolona. To jest chyba najważniejsze, jej radość
A na temat Twojej mamuśki i siostry nie wypowiem się.Moja była tydzień i zachowała się super (wiadomo jaki ma problem). jeździła z małą do obu ośrodków na rehabilitację i terapię, ugotowała, małą nakarmiła, nauczyła ją mówić be (na owcę ;-)) i samodzielnie jeść łyżeczką budyń i kisiel
oczywiście z małą pomocą ale jednak... Więc szkoda że zawsze taka nie jest. Ale jak trzeba to umie.Łączę się w bólu z chorymi i cierpiącymi... już muszę wstać od kompa bo boliiiii

ale słowotwórczość dzieci jest powalająca