Witam,
my dalej na chorobowym, a przy takiej pogodzie ciężko wysiedzieć w nieklimatyzowanej chałupce... Jola u cioci ogląda bajki, Justka wreszcie zasnęła, bo wstała przed 6... ja szukam czegoś w necie... szczególnie, że Jola mnie wczoraj wystraszyła na maxa... wieczorem była taka rozpalona, głowa ją bolała i miała omamy... jakby jakieś udaru się nabawiła... na szczęście dzisiaj wszystko OK...
powoli uskuteczniamy odpieluszkowanie... jedna wpadka na cały dzień to nie jest źle... powodzenia reszcie też ćwiczących i odpieluszkowanym gratki
Elvie, a juz myslałam, że sie Maciuś chce pokazać, a tu zonk... cieszęsię, że mimo wielu przeciwności losu impreza urodzinowa Lenki się udała... zdrowia dla M
Salamandra, widać, że masz co robić... niech interes kwitnie... a z tym Adasi owym siusianiem, to przypomina mi się jak teściówka opowiadała to samo o moim A. podobno zaczął dopiero siusiać, bo mu się spodobało jak odbijają się siuśki od kamyczków i siusiał tylko na kamyczki
Aniam&Kittek, udanego spotkanka...
Marta, mam nadzieję, że to uczulenie od kremu a nie na słońce... no to widać, że Olę ciągnie tez do opalania na balkonie;-)
Aniez, ja również jestem za minimalnym ochłodzeniem temp., tak do 22
Gosienka, zdrówka dla Helenki... uśmiałam się z obsesji Helenki na punkcie świnek

:-) co do bucików to polecasz, bo tez muszę kupić, a nie bardzo chcę przepłacać... na targu u mnie takie nie za specjalne te sandałki...
Zielona, oby rozmowa z mężem była owocna... no i rzeczywiście na wszelkie kłopoty trochę rozrywki by się przydało
wracam sobie z silki (hehe to juz drugi raz jak polazlam ;-);-);-)), patrze, a tu jakis na oko trzylatek wyskakuje z samochodu i staje obok. Mama wysiada, wyjmuje wozek, a trzylatek ochoczo don wskakuje. Fajnie, tez bym chciala zeby zgroza tak podrozowala... Az tu nagle oczom moim ukazal sie taki oto widok: spodnie chlopca sie podciagnely na wysokosc kolan, a spod nich na swiatlo dzienne wychynely buciory za kostke i grube rajty


bylo 30 stopni
:-) A Ty myślałaś, że takie rzeczy to tylko w Meksyku


Monia, wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :*
widać, ze Helenka potrafi przekonać mamusię
Anna, widać, ze prezenty w postaci rowerków przypadają do gustu jubilatkom:-)
Ella, cieszę się, że się odezwałaś... oby choróbska wam odpuściły i czekam wkrótce na dobre wieści:-)
Agnieszka, mam nadzieję, że M szybko przejdzie ten lęk do helikopterów... może narysować mu go, a potem niech mu coś dorysuje, pomaże, dorysować coś śmiesznego

no, a J. to może lepiej teraz, że mu wyszło z tym astygmatyzmem... mam nadzieję, że ma dobre nastawienie do okularów

zdrówka dla Mareczka
Kici, miłego wypadu do dinozaurów... ciekawe czy Kubusiowi przypadną do gustu;-)
Dorotko, zdrówka... uważaj na siebie
Katik, zdrówka dla Polinki... oby końcówka urlopu była lepsza
Maonka, szerokiej i bezpiecznej drogi
Miłego wtorku

Idę zaraz gyrosa zrobic i obiad gotowy ;P