Jestem.
Od kilku dni walczę z tym okropnym bólem w okolicy nerki, wczoraj wpadłam do urologa i usg zrobiłam ale wykluczył, żebym rodziła kamień. Więc muszę jeszcze do gina na kontrolę iść ale obstawiam niestety kregosłup :-( chyba czeka mnie neurolog i tomografia komputerowa. Umieram z bólu jadę na prochach i mam serdecznie dosyć.
Dostałam info, że zwalniają się miejsca w domu dziennego pobytu dla naszych dzieciaków. No i podjęliśmy decyzję że przed przedszkolem oddajemy małą na środek na kilka godzin. Będzie miała rehabilitację jak do tej pory ale poza tym będzie w grupie 10 dzieci trochę mniej sprawnych od niej, bedzie miała logopedę, psychologa, pedagoga i wszystko co jej potrzebne w jednym miejscu. A do prywatnego na SI i do logopedy nadal będziemy chodzić.
Idę pisać maila do terapeutki ;-)