reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Zielona - na tvn7 zaczął się właśnie fajny film "Zakładnik", M. poleca więc wskakuję do wyrka i będę oglądać. Czasami się coś sensownego trafi w tv;-)

gosienka - to ja się też na pyzy wpraszam! W ogóle to pierogi za mną chodzą i chyba Cię poproszę o nawiedzenie znanej pierogarni w celu małych zakupów jak będziesz się do Wrocka wybierać, bo lepić sama nie zamierzam:cool2:

Mama z Lenką od 23:00 śpią, więc spokój mamy;-) Ziółka popijam trzecie i ostatnie dziś, a Maciek niewzruszony tylko leniwie się przeciąga:baffled:
 
Kittek- teraz to ja się czuję, jak po robotach w kamieniołomach :-( ale jeszcze godzinka i ide w kimę... o 5:50 pobudka (pfuj).

Gosieńko
- kolacji zazdraszczam :-) muszę mojemu zapodać taką "propozycję nie do odrzucenia" :-D mój też pracoholik, co ostatnio mnie niebotycznie irytuje, bo ileż można! No i Kuba ma deficyt taty :-( Barteq pewnie też, ale mniej to okazuje, bo jednak mamunia jest bardziej na topie... coś z tym trzeba zrobić.
I masz rację w żłobku baby są leniwe, ale nie ze mną te numery ;-) ;-) ;-) z tym, że najpierw spróbujemy "po dobroci" a jak se ne da to będą dostawał 1 pieluchę dziennie :-P do spania :-P i jak to nie pomoże, to męża wypycham do dyrektorki, będzie boruta :-p

Zapomniałam dodać, że moja banda zalała mi dzisiaj łazienkę przy pomocy konewek, a wyszłam tylko po ręcznik... jak weszłam miny mieli niewiniątek i niby miałam nie zauważyć, że mi pod nogami chlupta :-D Potworki moje kochane!!!
 
Nata, nie mam pojecia, jak Ty to robisz... ja mam oczy na zapalki, a kawa juz byla :-(
Chlopaki cudnie sie pozbieraly, poza tym, ze najpierw nie chcieli wstac, a potem chcieli duzo jesc (wiec sniadanie trwalo 15 minut, bo Barteq nakarmic sie nie da, a MUSIAL zjesc 2 talerze owsianki :szok:) to bylo OK i nawet w czasie sie zmiescilismy :-D

W ogole z jedzeniem to wydaje mi sie, ze w zlobku porcje sa dla mojego smoka za male, bo, jak jest caly dzien w domu to je regularnie i wieczorem porcje nie sa kosmiczne, ale jak chodzi do zlobka, to po jest szal na jedzneie, np. wczoraj zjadl salatke jarzynowa, potem dwie miseczki zupy (rosolu z makaronem) i jeszcze na kolacje kromalka i szklanke mleka :baffled: z torbami pojde.

W zlobku natrafilam na najfajniejsza babke, ktora focha nie strzela, wiec przynajmniej sie nie stresowalam o poranku :-) ale maz juz jest przygotowany na przeprawe :-) skoro ostatnio non stop ja z banda ganiam i ja ogarniam, niech on zalatwi temat pieluch w zlobku :happy2:
 
Dzieńdoberek

Słoneczko na horyzoncie więc szybko chatę odgruzuję i jedziemy na wieś:tak:
Małż dzisiaj jedzie z Mańkiem i jego klasą na basen, ciekawe co powie jak wróci bo jazda autobusem z chmarą 7 i 8 latków do cichych nie będzie należała a gdzie jeszcze basen;-) Ale Mateusz pewnie będzie zachwycony bo ostatnio brakuje mu taty a teraz będzie go miał tylko dla siebie:tak:

Marta Helence też dzisiaj włączył się smerf maruda ale to pewnie dlatego że za wcześnie wstała, jak ja szykuję chłopców do szkoły to ona się wybudza a pewnie chętnie by jeszcze pospała i potem jest nie do życia:no:

Nata od kilku dni też wcześniej wstaję ( oczywiście nie tak jak ty ;-)) i stwierdzam że jakoś więcej czasu mam , kawkę w ciszy można wypić, same plusy :tak:

Aniez u nas starszaki są w lepszej sytuacji bo tatę widzą codziennie dlatego że ich do szkoły zawozi a po szkole dość często na wsi zostają i oni już się chyba trochę przyzwyczaili że od wiosny taty mniej:-( Najgorzej jest z Helenką, ona jest tak z S związana że :szok: jak jest tata to wszystko z nim, dlatego jak odwozi chłopców do domu to nawet nie wchodzi bo potem ona tak płacze bo nie rozumie że tata tylko na chwilę :-(Widzę że jego też to cholernie męczy ale co zrobić...
Naciskaj małża na kolację:tak: my znaleźlismy super knajpkę, żarełko dobre i świeże i winko pycha:tak: bardzo blisko nas, sąsiadka ma oko na chłopaków a my na godzinkę możemy wyskoczyć.
W takim razie trzymam kciuki aby małż jednak nie musiał iść i swoje rację przedstawiać :-D

Elvie nie ma sprawy, jak do niedzieli nic się nie ruszy to ci pierogi przywiozę, napisz tylko jakie chcesz i podejdę gdzie trzeba;-) Zresztą jak nawet urodzisz to w sumie dla M mogę przywieźć niech się chłopak naje :-D

Zielona dla mnie tv to też zbędna rzecz, wolę jakiś ciekawy film z netu ściągnąć:tak:

Miłego dnia babeczki
 
reklama
Smerf maruda powiadacie? Mojemu J. Się włączył dzisiaj od samego rana i nie wytrzymalam. Ja do niego po dobroci,cacy cacy a ten coraz gorszy i bardziej bezczelny i wredny. No to się matka wqwila i zbesztala porządnie. Karę zaordynowala i dziec się w 5 minut zrobił grzeczny...
deficyt taty moi tez maja. Dobrze ze był długi weekend to się chociaż nacieszyli tata bo teraz A. Ma poważne uruchomienie na głowie i może go często nie być. Za to jak jest to mu chłopaki na kolana wchodzą i tam zasypiaja przytuleni.

Marta to dobrze ze Olka wczoraj nie wymiotywala.

Kolacja z mężem... prędko jej się nie doczekam bo jak dzieciaki maja być o 19 w łóżku to muszę tego sama dopilnować :no: bo teściowej na głowę wchodzą i jej nie słuchają a ona im nic nie powie i nie zmusi do leczenia w łóżku.

Ide jakieś śniadanie spreparowac bom już głodna.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry