elvie z tymi wodami to u mnie bylo u mnie tak ze raz na jakis czas doslownie pare razy w ciagu dnia wkladka robila mi sie troszke mokra.Nie tak zeby mnie zalewalo ale doslownie odrobine byla mokra.To trwalo kilka dni.Pamietam jak w piatek przed porodem a urodzilam w niedziele jak bylam na ktg mowilam ze mi sie chyba wody sacza to stwierdzila ze napewno nie ale nie zbadala mnie w ogole wiec nie wiem skad to stwierdzenie.A w sobote wieczorem wody byly juz zielone bo na pogotowiu sprawdzali dopiero czy to wody faktycznie.
A zapomnialam jeszcze napisac ze lekarz mnie opieprzyl ze wczesniej nie bylam z tym nigdzie bo to bardzo niebezpieczne dla dziecka.Mowil tez ze te wody ladnych pare dni sie saczyly bo zostalo ich juz bardzo malutko i dobrze ze w koncu trafilam na IP bo za dwa dni juz moglo byc bardzo zle z Ami.
Moj m wtedy sie tak wkurzyl ze mial isc szukac ta polozna co wtedy w piatek jej o tym mowilam.
Ale Tobie nic sie chyba nie saczy?
A zapomnialam jeszcze napisac ze lekarz mnie opieprzyl ze wczesniej nie bylam z tym nigdzie bo to bardzo niebezpieczne dla dziecka.Mowil tez ze te wody ladnych pare dni sie saczyly bo zostalo ich juz bardzo malutko i dobrze ze w koncu trafilam na IP bo za dwa dni juz moglo byc bardzo zle z Ami.
Moj m wtedy sie tak wkurzyl ze mial isc szukac ta polozna co wtedy w piatek jej o tym mowilam.
Ale Tobie nic sie chyba nie saczy?
Ostatnia edycja:

U Olki same dzieciaki łażą do kibelka . Jak pani nie może podejść to drzwi otwarte ma i dzieciaki widzi . Ale do kibla wejście na sali mają . To im powinno zależeć.
Jutro zadzwonię do ginki i ewentualnie do szpitala podjadę sprawdzić co wodami, jaki stan i czy się nie sączą. Poza tym przy Lenie od daty terminu ordynator kazał mi się na KTG zgłaszać codziennie, a teraz jeszcze ani razu nie byłam, więc od jutra profilaktycznie będę jeździła i sprawdzała. Lepiej dmuchać na zimne.
Zdrówka dla Majeczki mam nadzieję że lekarz coś poradzi na te zmiany na skórze.
