reklama

Kwietniówki 2010!!!

Maonka nie mam miejsca na przyczepę mimo domu . bo dwa auta stoją . Dwa przy dwójce małych dzieci chcę mieć wakacje w hotelu ( czyt. podane i sprzątniete ) jak podrosną to pomyślę . Motor też odpada jak na razie .

Poczytałam idę pracować dalej :-D:-D
 
reklama
Elvie- Twoja ciocia to juz w ogole nie pomyslala. Quba 9 dni po terminie, skora rozowa, wody przejrzyste, paznokietki krotkie, dziecko zdrowe.
Tylko spokoj Cie moze uratowac.

Jeny brzuch mnie boli z nerwow ;-) zaraz jade po Bartoliniego, mam nadzieje, ze nawet jak mu tego pampa zalozyly, to w niego a. nie narobil, b. zalatwial sie do nocniczka, bo jak nie, to stary zrobi wojne... jakos ma poczucie winy o swoj wyjazd, wiec jest bojowo nastawiony :-p:cool2:
 
Wronka ty wróciłaś opalona a mi skóra już złazi po majówce. Dzisiaj wieczorem obowiązkowo peeling, bo wyglądam jak jaszczurka
Aniam no niestety na kampingu nikt Ci luksusów nie zapewni, a wręcz polowe warunki. Ale wolę polę namiotowe z jednego powodu, cały czas pod chmurką, na świeżym powietrzu, posiłki również przygotowujemy na dworze, teraz to już w ogóle jesteśmy goście, bo w przyczepie mamy lodówkę, kuchenkę, zlew!!! :-) i własny kibelek. Pod namiotem to dopiero jest wesoło ;-) Chyba bym się udusiła na jakiejś kwaterze lub w pensjonacie. 4 ściany mam na co dzień. Co do motorka to tak dużo miejsca nie zajmuje, a twój mąż z wyglądu pasuje mi na harleyowca :-D:-D:-D:-D
 
Dziewczyny - dzięki za info o przenoszonych zdrowych, różowych bobaskach. Mimo wszystko liczę na to, że Maciek będzie punktualny;-)

aniez - kciuki za B., daj znać co tam zastałaś i nie stresuj się, bo to i tak niczego już nie zmieni. Najwyżej w razie potrzeby naślesz na baby męża:-D

maonka - ja to bym chętnie taką przyczepę nabyła i tak podróżowała. W Niemczech jak mieszkałam to jedna zaprzyjaźniona rodzinka miała taką mega wypasioną przyczepę i z przyjemnością ich foty wakacyjne zawsze oglądałam, ale oni nie siedzieli w jednym punkcie tylko co noc to gdzie indziej nocleg.

aniam - wygodnicka:-)

M. poszedł po Lenkę i wrócił dumny jak paw, bo panie pochwaliły małą, że się rozgadała przez ten tydzień majowy:happy: Dodatkowo pokazuje, jak gra w reklamie szamponu (trzepie włosami aż miło:-D) i po występie robi ukłon i zaczyna sobie sama brawo bić:-D oczywiście widzowie też klaskać muszą, więc panie miały z nią dzisiaj wesoło:-D Mała wróciła i zasnęła nam w krzesełku podczas obiadu - drugi raz w życiu dopiero taki numer wywinęła:-) Mnie coś brzuch dołem pobolewa, ale jakiś taki średni ten ból, trochę jak na @, ale zwykle na @ bolało bardziej.
 
Wróciłam więc się odmeldowuję.
Te nowe matury dają się we znaki wszystkim, hehe. Egzaminowałam z fajną babką. Nie zdały niestety 2 osoby na 17cie, skończyłyśmy godzinę później niż było w planie bo jest tyle papierologi w trakcie, zresztą po też ponad godzinę różne protokoły wypisywałyśmy. Porównując do zeszłego roku to ciężko się w czasie zmieścić, a nie chciałyśmy maturzystom co chwilę przerywać.
W środę mam razem 27 osób więc to dopiero będzie maraton, hehe (na dodatek 17cie w Koszalinie i 10osób 40km od Koszalina.
Zmykam kosić trawę to się zrelaksuję psychicznie i ponadrabiam was wieczorkiem :)

Miłego popołudnia laski!

Aniez i jak Barteq w przdszkolu?
 
Ostatnia edycja:
Weszlam sprawdzic czy Macius juz jest a tu dalej nic.No to czekamy dalej.
Pisalyscie o przenoszeniu.Ja tez przenioslam Amelie ale u mnie niestety wody byly juz zielone.Tyle ze wody mi sie saczyly juz pare dni a ja ciemniok tego nie zauwazylam.To znaczy zauwazylam ale myslalam ze to tak ma byc.Jak pojechalam do szpitala to jeszcze zjebke dostalam ze dopiero teraz przyjezdzam.Na szczescie nic sie z Amunia nie dzialo poza tym ze byla dluzej na obserwacji i dostala 9 punktow.

Bylismy dzis na bilansie.Robiala nam go pielegniarka.Do lekarza jestesmy umowione na nastepny tydzien.
Wazymy 12,160 i mamy 89 cm. wzrostu.Poza tym bylo tylko pare pytan czy je czy robi siku tam gdzie powinna i pare innych i tyle.

Wszystkie babki pozdrawiam i uciekam bo mala dzis szalu dostaje.
Gratulujemy Bartusiowi i reszcie odpieluchowanych dzieciaczkow.U nas niestety idzie to jak krew z nosa.Mala uparciuch i tyle.
 
Ufff... dość na dzisiaj...przynajmniej tak mi się wydaje ;-)
Mąż mi jakiś czas temu napisał że nie wraca dzisiaj na noc... dawno mu się taki wyjazd nie zdażył żeby miał niezaplanowany, przymusowy nocleg ale ważne żeby mu się udało maszynę uruchomić...
Mam tylko nadzieję że jutro do 18 dotrze do domu bo na 19 musze iść na próbę bo będe we środę świadkiem bierzmowania :-) dla mojej siostry. A przyznam szczerze że jak mąż nie wróci to nie widze żeby chłopcy poszli spać o logicznej porze :no:

Uciekam bo młody już z autami mi pod nos przyszedł ;-)
 
Chlopaki bawia sie lego i w domu zalegla bloga cisza :)

Barteq zrobil w zlobku qupsztala na nocnik :laugh2: i siku, ale po pol.zalozyly pampa, konkretnie jedna opiekunka, co zostala :wściekła/y: ja rozumiem, ze jak jest sama, to klops, ale bede asertywna. Ona mi bla bla bla ze Barus raz sie posiurkal, bo nie wola na co Barteq gromkim glosem SISIIIIIIII wiec poleciala z nim do clo i zrobil co trzeba, gdzie trzeba :) rano ponoc tez ladnie robil na nocnik, ale to mi powiedziala dopiero po prezentacji :)))
Moja mama chce go wziac na 2 tyg.zeby mu sie utrwalilo, ale sprobujemy jeszcze w zlobku.

Dobra, zmykam robic kolacje :) i niech stonka idzie spac, bo mam jeszcze troche pracy na dzis :(
 
reklama
Brawo dla Bartuli!!

gosiek - jak się te sączące wody objawiają?

Zastosowałam ziółka, kawę i seks - "po" pospałam sobie 1,5h, wstaję i dół brzucha nadal delikatnie boli. Może się wreszcie coś rozwinie.. Mama zaraz przyjedzie to my skoczymy do Biedronki po truskawki i pampersy. Zrobimy drugie podejście do tych Dada, bo się zagapiliśmy z promocją na nasze active baby a młodej kilka sztuk zaledwie zostało. Za to chusteczek mam zapas na 3 miesiące chyba:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry