Ja po wizycie i oczywiście nie wiele się dowiedziałam, serce bije i jest ok. Upomniałam się o badanie pod kątem infekcji i rzeczywiście jakaś jest i dostałam jakieś globólki dowcipne. Dziś pierwszy raz byłam nie zadowolona z wizyty(NFZ). Ewidentnie to, że poprosiłam o badanie było lekarzowi nie na rękę. Nie wiem co z moją szyjką, ale wierze, że lekarz chyba wie co robi, ma wkońcu chyba z 30letnie doświadczenie, i choć nie wiele mówi to myślę, że gdyby było coś nie tak zauważyłby i powiedział, nie wiem ostatni raz badał mnie ginekologicznie w 16tyg nie wiem czy przez zwykłe USG on sprawdzi czy z szyjka jest ok. Teraz myślę, że już za późno na zmianę, ale trochę jestem zawiedziona i zaniepokojona jego pdejściem.