• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kwietniowki 2015

Dobry :)

ImageUploadedByForum BabyBoom1423725791.494765.jpg

[emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23]looool

Juz dwa zaliczyłam :p
Leze i nie wiem czy pęcherz czy co mnie boli ..., mam nadzieje ze przejdzie .., dzis wolne :)

Młoda juz od piątku zakatarzona , nie puściłam jej do przedszkola .., dzis mam termin w szpitalu , bedzie miala gipsowanie rączek na specjalne ortezy zeby kciuka nie chowała do środka dłoni ...( stare sa juz za małe)

Miłego dnia :)
 

Załączniki

  • ImageUploadedByForum BabyBoom1423725791.494765.jpg
    ImageUploadedByForum BabyBoom1423725791.494765.jpg
    36,9 KB · Wyświetleń: 49
reklama
Dzień dobry :)

nie straszmy sie wzajemnie przed porodem, bo tak ja wcześniej ze skracaniem się szyjki, popadniemy w zbiorową panike ;)
Nigdy nie chodzę na otwarcia jakichś sklepów czy na sam początek jakiejś megapromocji, pewnie czasem finansowo tracę na tym, bo towar już poprzebierany, ale nienawidzę tych tłumów, tego, jak ktoś mnie trąca, a nawet jak w kolejce do kasy ktoś stoi tak blisko, ze włazi mi na plecy i jak ja się odsuwam, to ten ktoś sie znowu przysuwa, wrrr... Wolę tak jak Kuklaki, kupić coś innego albo nie kupic wcale, ale iść bardziej na spokojnie, a nie z dzikim tłumem...

Karina, biedna mała, długo te protezy będzie musiała nosić?
Pęcherz może od ruchów małego? pijesz cały czas żurawinkę? Odpocznij dzis sobie :-)
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry dziewczynki,

Smacznego tłustego czwartku!!
Ja może sobie kilka pączków upiekę ale na razie odpoczywam na kanapie.
Goście wyjechali a ja powoli ogarniam dom (na raty jak zwykle).
Małe się wierci i spać w nocy nie mogę więc nadrabiam drzemkami w dzień.
Dziś odbieramy fotelik i bazę a w sobote zamawiamy łóżeczko. No i od poniedziałku zaczynam pranie wszystkiego co mam na maluszka. U mnie w piątek zaczyna się 34 tydzień tak więc tez czuję oddech porodu na plecach. Tym bardziej że ostatnie spotkanie z położną (ponad godzinne) było o porodzie..

Karinka zdrówka dla córeczki. Wózki przepiękne. Ja stawiałabym na czerwień ale to Tobie ma się podobać i wybierz ten który najbardziej przypada Ci do gustu.

Dziewczyny nie pamiętam co której miałam odpisać więc postaram się już teraz być na bieżąco (w miarę możliwości). Gości co najmniej do maja już nie będę miała więc teraz tylko skoncentrować muszę się na sobie i malutkiej. No i papiery na macierzyński przygotować.
Co do wizyt to kolejną u gina mam za 2 tyg (już ostatnia) a później cotygodniowe wizyty u położnej.


Edit:
Dziewczyny a widziałyście że marcówki zaczęły się rozpakowywać?:eek:
 
Ostatnia edycja:
Milia80 no pewnie całe zycie ..., to sa takie silikonowe rękawiczki , wiec nie jest źle ..., ma wiecej innych przyrządów rehabilitacyjnych które sa bardziej upierdliwe ...

Margo dzieki :)
Bede brała czerwony , dzis zamówię :) ułatwiłyscie mi wybór :) [emoji8][emoji8][emoji8]

Ja musze do mojej położnej zadzwonić w koncu ... Zawsze cos innego jest ...
 
Ja za to juz nie mogę się doczekać porodu i az przytule małego. Razem z porodem odejdzie strach że cos się stanie wiec jakoś mnie on nid przeraża :p jak widziałam w szpitalu jak rodzice wychodzili z noworodkami to jakoś tak cieplej na sercu się robiło :)

Ja w przyszłym tygodniu zaczynam porządki. Wczoraj zamowilismy komode bo jednak miejsca malo i w końcu ogarnę no sypialnia zawalona rzeczami małego...
 
hej

u nas masakra....mam dzisiaj usg , jade z mężem, miała przyjśc teściowa do starszego ale na antybiotyku, miał mój brat ale czeka na zmywarkę, bratowa ma jakieś egzaminy niby na wieczór lol, miała przyjść szwagierka i ok rano dzwoni, że jej dziecko ma 39 stopni :/ wiec musiałam dzwonić do matki czego nie chciałam. o dziwo bez zbędnych pytań przyjedzie

dzisiaj śniło mi się, że się obudziła patrze na ściane a tam WIELKI PAJĄK
ja pierdziele odskoczyłam jak od ognia

musze spr co to znaczy :/


Tabasia co za luksusowa opieka..nie ma co ;p

marela normalnie jak promocja w tesco :P znam to uczucie, baby kiblujące przed szmateksem ...dramat.. a potem wyrywanie rzeczy lol ;p

sataga tez tak mam, śni mi się po nocach i się stresuje :/

Aniaa polecam linoderm z aopteki ten z zielona nakrętką, jest idealny

Karina hej ja mam 4 z lidla <3 sa boskie, miałam piec ale nie dam rady także sorryy.. :P mój młody też kaszle, jakiś wirus jest szpitale zawalone, ludzie na korytarzach śpia bo tyle dzieci :/ kciuki za mała oby obyło się bez zbyt dużego stresu!

milia swięte słowa!!! zbiorowa panika!!! ja się stresowałam ostatnimi dniami i znowu psycha robiła swoje :-D

Margo ale Ci zazdroszczę! już 34 tydz!! :-) spokojnie sobie ogarniaj :-)

Pat oj zmartwię Cie, ale stres o malucha nigdy Cię nie opusci ;D potem to się dopiero zacznie, każdy katarek, kaszelek, szczepienie, biegunka itp. :P matki wariatki :P
 
Pat mnie tez poród nie przeraża. Tym bardziej że wiem co mnie czeka. Jak to moja położna powiedziała - poród trwa długo ale jakby zliczyć sam ból podczas skurczy to byłoby to ok 2 godzin. A co to są 2 godziny w porównaniu do naszego życia i tego co czeka nas po :)
Ostatnim razem nie było mi to dane usłyszeć i przytulić córeczki a po porodzie przywitała mnie tylko głucha cisza.... Tym razem myślę pozytywnie.

Edit:
Doli ja wiem, że po porodzie się nie skończy i strach będzie cały czas. Ale że nigdy nie miałam dziecka w domu (moje pierwsze nigdy nie wyszło ze szpitala) więc nie wiem co mnie czeka. Pewnie będę taką matką wariatką hehe ale jak na razie łudzę się że po porodzie odetchnę i stres opadnie.. hehe naiwna jestem :-D
 
Ostatnia edycja:
Doli wiem że zawsze jest strach o dziecko ale jak już dziecko jest i je widzisz to wiesz co mu się dzieje. A w brzuszku to jednak co innego...
Zresztą ja wiem że nadopiekuńcza matka nie będę bo nie chce skrzywdzić dziecka :p ja pewnie będę wychowywać dzieci tak jak mnie rodzice i myślę ze to najlepsze rozwiązanie :)
 
dziewczyny u mnie to w ogóle dramat
maly zakaszle w nocy a ja na rowne nogi i już wizja w głowie-> płuca-> szpital i w ogóle masakra :P

ja wiem, że przeginam i nie każdy syrop najlepszy na całe zło :/

co do nadopiekuńczości to ja też uważam, że nie jestem

hahahahahahahahahahaha
dobre :P :P

wam tez tak fikają młode po pączkach ? mi to zaraz rozniesie wnętrzności :o
 
reklama
Nie można popadać ze skrajności w skrajnośc :p wiadomo ze o dziecko trzeba dbać i martwić się o nie ale nadopiekunczosci mowie nie :p
Wiem ze moj M tez taki nie będzie.
Za to mój szwagier...jego 8miesieczny syn miał ostatnio trochę ponad 37st i on juz popadał w panikę ze mały ma gorączkę i ze chory itp itd :D ale on jest taki :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry