• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowki 2015

5Cm nie dużo, tylko miejsce głupie bo to tak z boku pionowo. No i ciekawe jak potem bedzie wygladać, bo teraz jest na rozciągnietym brzuchu, a potem przecież on się skurczy - mam nadzieję :-P, a to moze z 5 zrobi się 2,5 :-$
 
reklama
Mam no scar, właśnie w ramach walki z rozstępami, w pierwszej ciąży pod sam koniec pojawiły się na brzuchu leciutkie kreseczki, po obkurczeniu brzucha praktycznie nie było ich widać, teraz jak skóra się naciągnela, znów je widać, ale jak narazie leciutko, smaruję się, żeby stan się nie pogorszył i może mi się uda. Z dietą szpitalną, same kleiki, to jest duża szansa :-P
 
Ja mam balsam palmersa. Pierwsza ciaza zakonczona bez ani jednego rozstepu. Teraz odpukac tez sie jeszcze nie zaczely robic a smaruje jak sobie przypomne.
Tylko mam strasznie czerwony brzuch tak jakby naczynka popekane :/
 
Asia, blizną się nie przejmuj, teraz zupełnie inaczej szyją niż kiedyś i na pewno będzie cienka, ledwo widoczna. Ja miałam wycinany wyrostek jako dziecko i niestety mam bardzo brzydką bliznę, długość to pikuś, ale szeroka jest na cm. Wygląda naprawdę nieciekawie, ale cóż poradzić :-( Widzisz, jak Twój mąż sobie dobrze radzi, tak samo i zakupy zrobi i torbę Ci spakuje, jak będzie musiał :-)

Ja często mam twardy, napięty brzuch, ale nie odczuwam tego jako skurcze, może za wcześnie?
A szyjki nie mam mierzonej juz od grudnia, teraz tylko palcami, bo przez polipa ginka nie chce mi tam sprzętu wkładać, żeby nie podrażnić, w szpitalu też ręcznie badali. Liczę na to, że doświadczony lekarz wie, czy się nie skraca, nawet jeśli nie ma miarki w palcach... A to, że miękka to normalne pod koniec ciąży.
 
Doli ja tez sobie nie wyobrażam zycia bez zmywarki, tzn no wiesz :confused::confused: prze je ba ne ;-) jeszcze jak ktos tak lubi gotować i piec i ciagle cos a to racuszki dla młodej a to jakis jogurt z owocami robie, pastę z jajka ryby costam a sterta roooosnie miseczki garnuszki kur&@!! :crazy:
 
Renatka rodzina nieraz taka jest ze ,, niby ,, sie nie interesują jak sie czujesz , a napewno jest innaczej - pomarudz im troche i postekaj :p

no własnie ja nie lubię narzekać, marudzić i stękać, z resztą moja rodzina i tak zawsze uważała mnie za jakiś gorszy gatunek niż moja starsza siostra, która to zawsze jest och i ach ! Bo do porodu pracowała, bo po porodzie w swój uniform (żakiecik i spódniczkę rozm. 36) od razu weszła (ze szpitala w nim przyjechała), bo nigdy nie marudzi, bo sobie świetnie daje radę... więc ja przestałam narzekać już wiele lat temu ;-) Trudno, dobrze, że położna się mną interesuje :)


Renatka zdrowka Tobie rowniez!
dziękuję :-)

Pat, o matko, dopiero doczytałam !!! Trzymaj się kochana !!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry