• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Lei przy kichaniu to była potrzeba konieczna :))


Kurde rośnie bo już mam 37,6.. Wziełam teraz apap
Czy wy wiecie ile tego apapu można brać na dobę??

Anulka dlatego ja nie lubie kupować przez internet..muszę pomacać przymierzyć i wtedy jest ok :)
 
Natasza zdrowiej.

Renatka ja tez krew przy myciu nawet jak delikatnie ale kupilam Sensodyne i duzo lepiej:tak:

oooo, to jutro kupię i ja ! DZIĘKI !!!

A mi doszła jeszcze temperatura..miałam 37,3 wziełam apap o 19 a teraz mam 37,4 a mój M już mi każe jechać na pogotowie :sly::sly:

o kurde, temp. w ciąży to nie jest dobra rzecz :(
trzymaj się i nie daj się !

Renatka my tez sie interesujemy :)
Rodziny sie nie wybiera ..a stwarza własna :) [emoji173]️[emoji173]️[emoji173]️
dziękuję Wam za to, że jesteście :happy2:

no mi tworzenie rodziny coś pod górkę idzie.... niestety, a tak bym chciała mieć normalną rodzinę... no nic, może kiedyś ;)


Anulka to do lekarza na kontrole.

Zadzwonila do mnie kuzynka i ponad 2 godz gadalysmy:szok:

Renatka czyli siostre faworyzuja, zawsze ktos lepszy jest:no: a to nie dobrze.

ja zawsze byłam jakoś tak na doczepkę, zawsze wszystko dla niej było, a dla mnie - po niej, po niej ubrania, buty, książki, plecaki, wkurw odkąd pamiętam.
Potem się z tym pogodziłam, że ona jest ważniejsza. Nigdy z nią o to nie walczyłam, bo nie było sensu.
A rodzice twierdzą, że na równi nas zawsze traktowali.... tylko że ona zawsze miała super zabawki, a ja byle jakie, i dopiero jak jej się znudziły to ja je dostawałam po niej :(
a kij z tym teraz :zawstydzona/y:


Kurde biorę juz tydzień antybiotyk i jak kaszlalam tak dalej kaszle chyba mi na płuca poszło
Anulka, zdrówka !!!

Doli ja tez sobie nie wyobrażam zycia bez zmywarki, tzn no wiesz :confused::confused: prze je ba ne ;-) jeszcze jak ktos tak lubi gotować i piec i ciagle cos a to racuszki dla młodej a to jakis jogurt z owocami robie, pastę z jajka ryby costam a sterta roooosnie miseczki garnuszki kur&@!! :crazy:

ja niestety ciągle nie na swoim, tylko w wynajmowanym, co roku inne miejsce, i jak dotąd nie trafiłam na mieszkanie ze zmywarką :(
Szkoda...

Ja często mam twardy, napięty brzuch, ale nie odczuwam tego jako skurcze, może za wcześnie?
A szyjki nie mam mierzonej juz od grudnia, teraz tylko palcami, bo przez polipa ginka nie chce mi tam sprzętu wkładać, żeby nie podrażnić, w szpitalu też ręcznie badali. Liczę na to, że doświadczony lekarz wie, czy się nie skraca, nawet jeśli nie ma miarki w palcach... A to, że miękka to normalne pod koniec ciąży.
ja też nie mam żadnych skurczy, a tydzień ten sam co Ty, więc myślę, że jeszcze za wcześnie na nas :)

Mi nie badał nikt szyjki od ... od nie wiem kiedy... chyba wcale...
na USG mu wychodzi, ze długa ale jak sprawdza, ze twarda to ja nie wiem. Jak mnie nie badał od września !
(prywatny)
bo państwowo to w ogóle słowa o szyjce nie mówił... może wcale nie mam ;)

Mam no scar, właśnie w ramach walki z rozstępami, w pierwszej ciąży pod sam koniec pojawiły się na brzuchu leciutkie kreseczki, po obkurczeniu brzucha praktycznie nie było ich widać, teraz jak skóra się naciągnela, znów je widać, ale jak narazie leciutko, smaruję się, żeby stan się nie pogorszył i może mi się uda. Z dietą szpitalną, same kleiki, to jest duża szansa :-P

no, tylko nie schudnij za dużo !!!


Lei ale jak wyluzuje to mały wypadnie :D
hahaha :-D


Hehe wariatki :-D

U mnie od rana cud miod, pojechałam na bazarek i był wspaniały, kupiłam kilka szmatek dla bejbika, klocki dla starszej i zajebisty nowiutki (!)namiot/domek. Teraz ma taki zamek księżniczki ale troche sie zużył juz takze bedzie miała nowy http://www.mummysown.com/wp-content/uploads/2013/05/Play-tent.jpg to ten po lewej :-D nakupowalam jeszcze ciasta a po drodze ogarnelam zakupki. Teraz leżę po rozłożeniu tego namiotu i zbieram siły na obiad bo juz pozno :szok:

Lei, gdzie taki wspaniały bazarek masz ?
Pochwal się :)

Domek/ namiot śliczny !!! :-)


Myla ostatnio miałam krótsza i miękką :-D nie mierzył, tylko gmerał lapami i stwierdził,że powinno dotrzymac hahahahahha :P teraz zapytam o to mierzenie...bleh
u mnie te skurcze nieregularne ale cześciej są, nie bola i trwaja chwile na szczeście, najgorzej jak chce mi się mikrosiku i już brzuch napięty, albo obracam się na bok i już a czasem długo nic więc myśle, że to nic złego, tak stwierdziłam, że póki nie boli, nie krwawie itp to jest ok ... tzn boli ale to jest bol taki okresowy ciągły raz z lewej raz z prawej...
no i to dziwne uczucie jakby mi miało coś wypaść z małej :baffled::baffled::baffled: jakby bąbel powietrza..:baffled::confused:
może moja mała chce pryknąć? :confused::confused::-D:rofl2:

haha,

ja dziś w tej IKEI to myślałam, że mi mały wychodzi !!! :szok:
czułam jakby jego jedną nogę w pi....
straszne uczucie...
ale nic się nie stało.... siadłam w samochodzie, odpoczęłam i przeszło... uffff....

Ja niestety nie wiem, ile Apapu można brać :/
bo mam po nim uczulenie, więc nie biorę wcale.
 
Renatka nie ma za co, mam nadzieje ze ci pomoze.
To przykre ze dziecko sie czuje gorsze od drugiego i mniej doceniane ale olej to i swoim dzieciom nie daj sie tak czuc.
A przewaznie tak jest ze mlodsze ma ciuchy i wszystko inne po starszym to to chyba norma u wszystkich no chyba ze bogacze, przynajmniej kiedys tak bylo.

Moje dziecko cale popooludnie spokojnie spalo a teraz jak sie rzuca jakby miala mi z brzucha przez skore wyskoczyc.
 
My dziś cały dzień poza domem. Laura nie miała drzemki i jak wracaliśmy o 18 to padła w aucie i dopiero o 23 usnęła. Jestem padnięta.

Doli, takie ciągłe twardnienie brzucha nawet na tym etapie ciazy raczej nie jest normalne. Podjedz sobie do szpitala niech cię podłącza pod ktg i będziesz wiedziała co i jak. Mi jak z Laura twardnial brzuch to na ktg skurcze dochodziły do 70-80 a były zupełnie bezbolesne. W razie co dadzą ci coś mocniejszego bo może nospa nie daje rady.

Pat a ty jak tam?
 
reklama
Ten wygląda ładnie. Szkoda że nie widać jak sie formuje po odpieciu.
Ja w pierwszej ciąży kupiłam, chyba trzy biustonosze przez internet, miały być super wygodne, bez fiszbin itp i odpinane, ale też po porodzie okazały się zamałe, a potem jak już zaczełam sie mieścić to problem pojawiał sie w momencie kiedy nachodziły mi piersi mlekiem bo to co okalało pierś po odpieciu miseczki wżynało mi sie w napompowaną pierś i powodowało ból i nierówne schodzenie mleka. Więc szybko wrociłam do tradycyjnych z gabkowa wkładką, tylko ciut wiekszych żeby nie uciskały i to było najwygodniejsze, pierś trzeba było wyciągnąć z miseczki, przez co staniki potem były ponaciagane, ale nie kupowałam jakichś supergatunkowych, więc nie było szkoda.

dziękuję Wam za to, że jesteście :happy2:

ja zawsze byłam jakoś tak na doczepkę, zawsze wszystko dla niej było, a dla mnie - po niej, po niej ubrania, buty, książki, plecaki, wkurw odkąd pamiętam.
Potem się z tym pogodziłam, że ona jest ważniejsza. Nigdy z nią o to nie walczyłam, bo nie było sensu.
A rodzice twierdzą, że na równi nas zawsze traktowali.... tylko że ona zawsze miała super zabawki, a ja byle jakie, i dopiero jak jej się znudziły to ja je dostawałam po niej :(
a kij z tym teraz :zawstydzona/y:



no, tylko nie schudnij za dużo !!!
U mnie w domu to jakoś na odwrót, o brata starszego zawsze się martwiono czy sobie poradzi, czy mu nic nie potrzeba, a mnie rodzice traktowali, że i tak dam sobie radę. Zresztą jest tak do dziś, ale nie czuję się z tym źle. Ja też się o niego martwię jest starszy ode mnie, a nie ma baby, nie może znaleźć swego miejsca w życiu, mama mu trochę matkuje, obiadki, pranie, nawet mu sprzątanie, szkoda mi mamy bo się martwi o niego, ale ją rozumiem i nie neguje.
O inne rzeczy nie mogę powiedzieć zabawki, miał inne często może i fajniejsze bo jakieś bajeranckie autka samojeżdżace - a ja tylko lalki :-( :-P ubrania też różne. Wiem jedno, że taki żal jaki masz w sobie nie powinien być tłumiony i może warto byłoby pogadać z rodzicami, bez wyrzutów, ale właśnie z prośbą o pomoc, wkońcu tak powinno być w stadzie pomaga się słabszym, a silniejszym, które sobie radzą.A piszę o tym, bo
U mnie w domu mamy taki przypadek: teraz po śmierci babci i dziadka, rodzeństwo(moja mama,jej brat,jej siostra) dzielą się spadkiem po rodzicach i właśnie mamy siostra mając coś koło chyba 60, bo mama najmłodsza ma 50,przypomniała sobie wszystkie żale, że rodzice jej nie pomagali, nic nie dawali, że nie przyjeżdżali itp.(choć to ona wyjechała z domu, a wtedy nie było tak łatwo się przemieszczać) źle jej się nie wiodło, przynajmniej tak się nam wydaje, no ale, i ogólnie choć zawsze wszyscy żyliśmy w zgodzie teraz ona skłócona z całą rodziną, bo sama nie wie co by chciała, a najlepiej wszystko bo jej się należy, bo taka biedna skrzywdzona przez los. Dlatego myślę, że warto to wyjaśnić puki jest z kim i można.

Schudnąć, hmmm :-)
E to mi raczej nie grozi, ale waga może przystopuje. Na razie to spuchnięta jestem jak balon: paluszki, nóżki jak serdelki, ale po takich ilościach kroplówek to chyba normalne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry