Renatka1982
Fanka BB :)
Trochę się wkurze bo nie widzę sensu pchać mi tam USG dzien po dniu...ale prywatni ginekolodzy czasem tal działają bp jakoś zarobić muszą..
Zresztą wydaje mi się że skoro skraca mi się szyjka to powinni ograniczyć szperanie w malej ale to tylko moje zdanie a ja lekarzem nie jestem...![]()
mi na USG prywatnym gin mówi, co się dzieje z szyjką i jak się miewa, więc nie grzebie mi tylko na USG patrzy na nią.
Pat jak powiesz gince że Cię tam kuje to będzie pewnie chciała sprawdzić..to po co idziesz tam wogóle??
Kurde ten zjazd to masakra..tyle godzin zaciskaj tam mocno nogi
Babydust ja nie kupiłam żadnych ciążowych spodni...ale już powoli kończy mi się garderoba odpowiednia![]()
ja kupiłam dwie pary jeansów H&M, ale już się w nie nie mieszczę
za to mieszczę sie w dwie pary materiałowych spodni z panelem też H&M, jedne czarne drugie oliwkowe, okropny kolor tych drugich, ale czarnych nie chcę na śmierć zajeździć, więc na zmianę mam 2 pary. super elastyczne są, fajnie się naciągają, jaki jeansy tylko miękkie i elastyczne. No i cieńsze.
Ja nie lubię sukienek, a już na pewno nie założę żadnej teraz, gdy wyglądam jak słoń !
Dziewczyny zrobiłam sobie naleśniki i tak się objadłam że się ruszać nie mogę![]()
ja dziś do mamy sobie pojechałam i 4 zeżarłam
i też się ruszać nie mogłam
Asia, trzymam kciuki, byś szybko wyszła ze szpitala cała i zdrowa !!! Dobrze, że już po wszystkim.
o matko, to nieźle...Ja już nie wiem kiedy wole rodzić...do ok 25marca M ma nocki i musiała bym jechać z tatą. A do M dzwonić aby dojechał do szpitala natomiast jak w ciągu dnia to M będzie ale do szpitala taxi bo M nie ma prawo jazdy a ja raczej ze skurczami nie pojadewięc wsumie mi bez różnicy bo i tak komplikacje
![]()
ja w sumie też nie wiem co zrobię... gdzie będzie Marek jak zacznę rodzić... sama autem raczej nie pojadę do porodu, bo to hardcore, nie wiem, co z Majką zrobię, ale teraz wolę się tym nie martwić, co będzie to będzie
haha, dobry planMargo ale jaja 2.5 tyg
2700 to juz duza jest!
Ja raczej w nocy bym nie chciała zaczac bo będę miała problem z chłopakami. Za to w ciągu dnia to problem bo chłopcy w szkole a arek w pracy. Najlepiej byłoby w weekend z samego rano zanim Arek zdazy wyjść.
hihihi
Margo, 2,5 tyg. ???No i jestem spowrotem.
Bobo to ciągle dziewczynka. Waży 2700g także już spory klocuszek. Leży grzecznie główką w dół. I według lekarza mam się szykować do porodu za 2,5 tyg![]()
To prawie już !!!
Dzieńdoberek!
Asiu, szybkiego powrotu do zdrowia! Strasznie długo Cię męczyli - współczuję... No, ale najważniejsze, że już wszystko ok.
Ja w tej ciąży to taka płaczliwa jestem, że aż wstyd... Jak czytałam Asi posta o tym jak po wybudzeniu pierwsze pytanie dotyczyło zdrowia dzieciątka to mi łzy poleciały jak głupie... Ech... ostatnio moja córka poprosiła mnie o przeczytanie nowej bajki na dobranoc... "Dziewczynki z zapałkami"... I wiecie co? Poległam!!! głos mi się zaczął łamać i szybko musiałam zmienić temat
A ja dziś obudziłam się z bolącym gardłem i katarem.... Znów 2 tygodnie niewyjęte... a tak mam już dość tych wszystkich specyfików...
Najpierw choruje moja córka a potem ja - i tak wkółko
Miłego dnia wszystkim życzę!
ja mam to samo, ciągle płaczę, wracam z poczty, płaczę, wracam z przedszkola, płaczę... nie wiem, co mi jest, szok....
I od dwóch dni boli mnie gardło a dziś w nocy doszedł katar.... kurde no !!!
a ja myślałam, że na Madalińskiego rodziszSzaj ja droga do szpitala jestem przerażona bo przez to że spalił się ten cholerny most są takie korki na moście który prowadzi do szpitala że masakra...jak zaczne rodzić między 15 a 19 to urodze na moście...![]()
Babydust, ja co miesiąc inną kwotę dostaję, i nie ważne, czy 30 dni, czy 31, a potem znów 30 dni, zawsze kwota jest inna

mi cycki też niewiele urosły, z 75 B do 75 C/D.Kurde mi tez cycki malo urosly, w obwodzie troszkę to sobie kupilam wiekszy stanik jeden. Mialam 75a to teraz mam b. Do karmienia sobie kupilam z miseczka c ale om taki rozciągliwy ze i teraz moge w nim chodzic i później będzie dobry.
Ja dzis bylam parę godzin na nogach i musialam sie przespać. Najpierw gimnastyka, potem zapisalam sie do lekarza i poloznej pierwszego kontaktu w przychodni.
Tragedii nie ma
Do mnie położna z przychodni dzwoniła w ubiegły piątek, a wczoraj znowu (6 dni później) pytać, jak się czuję i co słychać...
Wiecie co, chyba tylko ona się interesuje jak się czuję... w rodzinie zero wsparcia, Marka też to nie obchodzi... u rodziców dziś bylam, też nawet nie zapytali, co u mnie, jak się czuję, czy wszystko dobrze. Tylko sucha gadka pierdu pierdu i słuchanie jakie to oni problemy mają
Przykro mi
Jutro doczytam resztę, bo ledwo na oczy patrzę ...
dobrej nocy !



