• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowki 2015

Trochę się wkurze bo nie widzę sensu pchać mi tam USG dzien po dniu...ale prywatni ginekolodzy czasem tal działają bp jakoś zarobić muszą..
Zresztą wydaje mi się że skoro skraca mi się szyjka to powinni ograniczyć szperanie w malej ale to tylko moje zdanie a ja lekarzem nie jestem...:D

mi na USG prywatnym gin mówi, co się dzieje z szyjką i jak się miewa, więc nie grzebie mi tylko na USG patrzy na nią.

Pat jak powiesz gince że Cię tam kuje to będzie pewnie chciała sprawdzić..to po co idziesz tam wogóle??
Kurde ten zjazd to masakra..tyle godzin zaciskaj tam mocno nogi :)
Babydust ja nie kupiłam żadnych ciążowych spodni...ale już powoli kończy mi się garderoba odpowiednia :(

ja kupiłam dwie pary jeansów H&M, ale już się w nie nie mieszczę :(
za to mieszczę sie w dwie pary materiałowych spodni z panelem też H&M, jedne czarne drugie oliwkowe, okropny kolor tych drugich, ale czarnych nie chcę na śmierć zajeździć, więc na zmianę mam 2 pary. super elastyczne są, fajnie się naciągają, jaki jeansy tylko miękkie i elastyczne. No i cieńsze.
Ja nie lubię sukienek, a już na pewno nie założę żadnej teraz, gdy wyglądam jak słoń !


Dziewczyny zrobiłam sobie naleśniki i tak się objadłam że się ruszać nie mogę :baffled::zawstydzona/y:

ja dziś do mamy sobie pojechałam i 4 zeżarłam :)
i też się ruszać nie mogłam :D


Asia, trzymam kciuki, byś szybko wyszła ze szpitala cała i zdrowa !!! Dobrze, że już po wszystkim.

Ja już nie wiem kiedy wole rodzić...do ok 25marca M ma nocki i musiała bym jechać z tatą. A do M dzwonić aby dojechał do szpitala natomiast jak w ciągu dnia to M będzie ale do szpitala taxi bo M nie ma prawo jazdy a ja raczej ze skurczami nie pojade :) więc wsumie mi bez różnicy bo i tak komplikacje :)
o matko, to nieźle...
ja w sumie też nie wiem co zrobię... gdzie będzie Marek jak zacznę rodzić... sama autem raczej nie pojadę do porodu, bo to hardcore, nie wiem, co z Majką zrobię, ale teraz wolę się tym nie martwić, co będzie to będzie :)


Margo ale jaja 2.5 tyg:eek::eek::eek::eek:
2700 to juz duza jest!
Ja raczej w nocy bym nie chciała zaczac bo będę miała problem z chłopakami. Za to w ciągu dnia to problem bo chłopcy w szkole a arek w pracy. Najlepiej byłoby w weekend z samego rano zanim Arek zdazy wyjść.
haha, dobry plan ;)
hihihi


No i jestem spowrotem.

Bobo to ciągle dziewczynka. Waży 2700g także już spory klocuszek. Leży grzecznie główką w dół. I według lekarza mam się szykować do porodu za 2,5 tyg :baffled::szok:
Margo, 2,5 tyg. ???
To prawie już !!!

Dzieńdoberek!
Asiu, szybkiego powrotu do zdrowia! Strasznie długo Cię męczyli - współczuję... No, ale najważniejsze, że już wszystko ok.
Ja w tej ciąży to taka płaczliwa jestem, że aż wstyd... Jak czytałam Asi posta o tym jak po wybudzeniu pierwsze pytanie dotyczyło zdrowia dzieciątka to mi łzy poleciały jak głupie... Ech... ostatnio moja córka poprosiła mnie o przeczytanie nowej bajki na dobranoc... "Dziewczynki z zapałkami"... I wiecie co? Poległam!!! głos mi się zaczął łamać i szybko musiałam zmienić temat:szok:

A ja dziś obudziłam się z bolącym gardłem i katarem.... Znów 2 tygodnie niewyjęte... a tak mam już dość tych wszystkich specyfików...
Najpierw choruje moja córka a potem ja - i tak wkółko :baffled:
Miłego dnia wszystkim życzę!

ja mam to samo, ciągle płaczę, wracam z poczty, płaczę, wracam z przedszkola, płaczę... nie wiem, co mi jest, szok....

I od dwóch dni boli mnie gardło a dziś w nocy doszedł katar.... kurde no !!!


Szaj ja droga do szpitala jestem przerażona bo przez to że spalił się ten cholerny most są takie korki na moście który prowadzi do szpitala że masakra...jak zaczne rodzić między 15 a 19 to urodze na moście...:o
a ja myślałam, że na Madalińskiego rodzisz :)

Babydust, ja co miesiąc inną kwotę dostaję, i nie ważne, czy 30 dni, czy 31, a potem znów 30 dni, zawsze kwota jest inna :confused:

Kurde mi tez cycki malo urosly, w obwodzie troszkę to sobie kupilam wiekszy stanik jeden. Mialam 75a to teraz mam b. Do karmienia sobie kupilam z miseczka c ale om taki rozciągliwy ze i teraz moge w nim chodzic i później będzie dobry.
Ja dzis bylam parę godzin na nogach i musialam sie przespać. Najpierw gimnastyka, potem zapisalam sie do lekarza i poloznej pierwszego kontaktu w przychodni.
mi cycki też niewiele urosły, z 75 B do 75 C/D.
Tragedii nie ma ;)

Do mnie położna z przychodni dzwoniła w ubiegły piątek, a wczoraj znowu (6 dni później) pytać, jak się czuję i co słychać...
Wiecie co, chyba tylko ona się interesuje jak się czuję... w rodzinie zero wsparcia, Marka też to nie obchodzi... u rodziców dziś bylam, też nawet nie zapytali, co u mnie, jak się czuję, czy wszystko dobrze. Tylko sucha gadka pierdu pierdu i słuchanie jakie to oni problemy mają :(
Przykro mi :(

Jutro doczytam resztę, bo ledwo na oczy patrzę ...
dobrej nocy !
 
reklama
Pat no trudno jak mus to mus. Trzymaj sie bedzie dobrze:tak:

Oltama
a ja wlasnie tak robie z opryszczka, jak sie pecherzyk zrobi to przegryze, zaschnie i dobre u mnie to dziala a jak zostawie to sie trzyma dlugo. W zeszlym roku mnie dopadla mega opryszczka i mialam chyba ze 3 na ustach, wygladalam jak Angelina Julie:no:

Renatka
ty placzek jak my, ty w dodatku sama i jak sie troche zamyslisz jak to bedzie to cie przygnebia, ale jestes silna i dasz rade. Zdrowiej.

Asia wszystko ok?
 
Babydust ja niestety za luty dostałam mniej ze względu na ilość dni:(
Ja niestety też, no ale cóż :'(

Ja zjadłam ostatnią porcje truskawek z ryżem i jogurtem i zaraz pękne :)

Tylko proszę nie o jedzeniu, ja od wczoraj nic nie jadłam, ssie mnie, ale nie mogę jeść przez ten wycięty wyrostek, od jutra kleiki mają mi podawać-ble
,

A ja lubię serniki, szarlotki, pierniki, babki... Nie lubię ciast z kremami, oprócz karpatki, a tortów to juz w ogóle nie trawię, no i takich piankowych też nie lubię.[/QUOTE]
Kawałek serniczka, szarlotki ślina kapie mi na ekran:-P

Natasza no nie wiem hehe ;)

Babydust do mnie też z luxu dzwonił kiedyś. Dobrze że widziałam je w necie już bo bym na zawał zeszła hehe

Dobranoc laski
Ja jem bułki i pączka z czeko i spadam na serial jakiś

Bułeczke i pączusia i kakaoko - marzenie






Zostaje w szpitalu i będę miała pesar zakładany..
Przykro mi, ale jak mus to mus, dzidzia niech sobie jeszcze siedzi.

Aleście naskrobały dzisiaj. Ja cały dzień odsypiam. Potem byli u mnie P. Rokusia i mama to też było miło. Miałam jakieś trwadnienia, na szczęście bezbolesne, dostałam 2 kroplówki z magnezu na wszelki wypadek, no i sterydy dla małej, dziś pierwszą porcję jutro drugą.
Pytałam na razie położnej o poród, powiedziała, że jeśli nie urodze dużo wcześniej to nie ma problemy, żebym rodziła sn, ale, żebym dopytała lekarzy.
A propo lekarz powiedział, że z tym jajnikiem musiałam mieć dużo wcześniej, jeszcze prawdopodobnie przed ciążą lub mogło zrobić się w pierwszych tyg. Ciaży, bo fizycznie nie jest możliwe by ten jajnik wyokrecał się przy dużej macicy. A ból pojawił sie właśnie dlatego" że macica zaczęła go uciskać.
 
Dobry :)

Oltoma resztkami sił ale jeszcze robie :p
Innaczej nie umiem [emoji56]


Pat [emoji110][emoji110][emoji110][emoji110] bedzie dobrze , niby sie nie opłaca ale jednak tak , najwazniejsze dobro dla dzidzi :)

Renatka rodzina nieraz taka jest ze ,, niby ,, sie nie interesują jak sie czujesz , a napewno jest innaczej - pomarudz im troche i postekaj :p

Asia to nie ciekawe menu masz na dzis :(
Trzymaj sie :)

Miłego dnia :)
 
reklama
Ja już się obudziłam. Zaczynam brać się do życia. Na razie próba wstawania. Siedze na łóżeczku i czekam czy będzie ok. Potem pielęgniarka pomoże mi do umywalki dojść. A potem może jakiś prysznic :-) o dziwo nic mnie nie boli, tylko przy napinaniu brzucha lekko ciągnie, ale nie jest źle.
Obiecałam sobie, że po powrocie do domu szybko biorę się za pakowanie. Jednak nic nie można przewidzieć, a po moim wyjściu rozpoczne 34 tydz. Choć nie planuje tak szybkiego porodu, ale kto wie co jeszcze może się zdarzyć, a mój to nie bardzo zeby mnie spakować, no i jeszcze muszę kupić parę rzeczy pieluchy, kremiki, dla mnie podkłady, i ubranko na wyjście, dla maluszka przyszykować i poprasować przynajmniej część ciuszków, i nie wiem co z łóżeczkiem, miało wczoraj być, a wieczorem jeszcze nie było, i pościel od mamy muszę zabrać i wyprać, kurde jeszcze trochę tego jest.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry