hej
u mnie aktywny i pracowity weekend, ledwo na oczy patrzę, czekam tylko aż mąż wykąpie małego i sama idę pod prysznic
Aylin o masakra

pamiętam te wizyty w mojej starej przychodni X lat temu, żeby się dostać do lekarza musiałam byc o 5.30 najpóźniej!!!
Pat obyśmy takie nie były
Myla wow! dałaś radę? żyjesz? nie przeforsowałas się ?
Szaj fajna szefowa :-) mnie też od wczoraj kłuje :/ chyba rośnie....
Tabasia nic nie ściągałam ;-) wczoraj męża schrzaniłam bo umył łazienke ale zapomniał o rurce od prysznica, tak się zagotowałam o to, że moje kąpanie trwało 3 minuty bo wyszłam z fochem , że w syfie myć się nie będę


Musli może spróbuj wodę z łyżeczką sody ? u mnie działa na zgagę i na mdłości troche..
pozdrawiam resztę dziewczyn :-)
ejjjj skasowałyście temat z brzuchami ? czy nie widzę?