Pat, Oltoma, Marela gratulacje:-)
Magda, Babydust wcale nie chcę być druga, to był czarny humor...
Tabasia, właśnie nie wiem, na czym stoję... Położna była wyraźnie zaniepokojona, ale ginka już nie i nie wiem, czy dlatego, że uznała, że do rana spokojnie wytrzymam i potem będzie mnie miała pod kontrolą, czy to jednak tylko przepowiadające są. Czytam i czytam, a mądrzejsza nie jestem. Podobno skurcze zaczynają się od góry brzucha i idą w dół, obejmując cały, a mi się zaczynają od dołu! w kąpieli miałam wrażenie, że przeszło, a jak tylko wstałam, to brzuch napięty, teraz też się napina, ale skurczy już nie czuję, tylko to napięcie... hmm, a może właściwie jakby się napinał od góry... No nie wiem naprawdę na czym stoję, z jednej strony myślę, że w piątek wyjdę, a z drugiej że urodzę w piątek/weekend
Marela, termometr do gorączki, do reszty rzeczy przy okazji. W KFC mają faktycznie wstrętne frytki, ze 2x zjadłam tylko, potem nawet jak coś brałam, to bez frytek.
Magda, Babydust wcale nie chcę być druga, to był czarny humor...
Tabasia, właśnie nie wiem, na czym stoję... Położna była wyraźnie zaniepokojona, ale ginka już nie i nie wiem, czy dlatego, że uznała, że do rana spokojnie wytrzymam i potem będzie mnie miała pod kontrolą, czy to jednak tylko przepowiadające są. Czytam i czytam, a mądrzejsza nie jestem. Podobno skurcze zaczynają się od góry brzucha i idą w dół, obejmując cały, a mi się zaczynają od dołu! w kąpieli miałam wrażenie, że przeszło, a jak tylko wstałam, to brzuch napięty, teraz też się napina, ale skurczy już nie czuję, tylko to napięcie... hmm, a może właściwie jakby się napinał od góry... No nie wiem naprawdę na czym stoję, z jednej strony myślę, że w piątek wyjdę, a z drugiej że urodzę w piątek/weekend

Marela, termometr do gorączki, do reszty rzeczy przy okazji. W KFC mają faktycznie wstrętne frytki, ze 2x zjadłam tylko, potem nawet jak coś brałam, to bez frytek.

