Ludzie pomóżcie mam już dość tych mdłości. Wczoraj do południa było lepiej już zaczynałam się cieszyć, że może słońcu zacznę normalnie funkcjonować, ale niestety dziś znowu gorzej. A jutro znowu do pracy. Jak to się nie zmieni zwariuję. A mówią że ciąża nie choroba i może i prawda, ale czuję się gorzej niż w chorobie. Nie mam na nic sił, a przez mdłości nawet najprostsze rzeczy wydają się być trudne i nie do zrobienia. Przecież to jakiś koszmar. :-(