reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Aylin, ja przy pierwszej ciazy ambitnie planowałam wielorazowki ale cieszę sie, ze sie nie zdecydowałam w końcu..jak ja czasu nie mam na wszystko co powinnam zrobic to pranie tych pieluch i ta cała zabawa...o nie nie nie :no:

Ja standardowo nie moge spać juz :angry:
 
Nas mloda obudzila.... Gad spać nie da.
Lei no właśnie jak czytam to tylko pranie co 2-3 dni. W zależności od zasobów posiadanych pieluszek. Ale mnie bardziej ich chłonność interesowała. Bo pierze i tak pralka
 
hej, wczoraj mieliśmy gości, do 2.00 siedzieliśmy, mąż się narąbał i rzyga co chwila, no cóż przynajmniej wie jak to jest jak mdli :rofl2:tak wredna jestem... ale parę rzeczy mnie wpieniło po drodze, np ZERO pomocy rano i efekt taki, że syna kupa w majtkach znowu wylądowała :/ bo nie zdażyl :/

Tabsia gratulacje :-)

Aylin ja nigdy, teraz się coś zastanawiałam nad tym, ale przeraża mnie sprawa kupy na takiej pieluszce..

witam reszte :tak:
 
Dziś oglądałam wózki i strasznie mnie zainteresował graco symbo znacie może ten model
Zmykac na zakupowy ;)

Co do nacięcia to ja w 1bylam nacieta,specjalnie dużo szwów nie miałam(więcej w środku bo szyjka mi pękła) ale nie mogłam funkcjonować.siedzialam na plecach-tylek mi zwisal z kanapy ,bol ogromny i jeszcze parę miesięcy po zdjęciu szwów mnie ciągnęło w tym miejsvu . przy drugim mnie nie nacieka,pękło troszkę przypadkiem na koniec ale szwów nie czulam wcale,normalnie chodzilam, energii pełno, siedzialam sobie w siazie skrzyznym i przewilam małego,wszyscy się dziwili ze tak się trzymam dobrze a mnie po prostu nic nie bolalo.oby po tym było takie samopoczucie :)

Wczoraj byliśmy u znajomych bo się przeprowadzali a my mamy taki duży samochód dostawczy i przyczepę wiec arek dygal a ja siedzialam na płotach ;) wrocilismy do domu dopiero po 24... Teraz muszę się zbierać bo IDE do kościoła na jakieś zebranie odnośnie przyjęcia Cypriana

Tobasia gratuluje :) To tak jak u mnie, większe prawdopodobieństwo że dziewczynka:P Ale ok 20 dopiero będzie wiadomo na 100%. Przyznam , że im więcej czytam tym bardziej sie obawiam tego porodu, nie wiem może zemdleję i się obudzę i będzię po wszytskim.... dla mnie to jakas masakra i co lepsze sn czy cc? nacinanie czy jest zawsze? co to znaczy "pękłam cała" pękłam w środku? aż zaczynam miec koszmary i słabo mi sie robi jak pomyślę:( z opowieści to wcale nie przypomina naturalnego procesu związanego z naturą tylko jakiś koszmar :( bardzo sie boje:(
To tylko tak wygląda ;) szczerze to ja choć nacierpialam się niewiarygodnie to gdyby mi zaproponowali CC bez wskazania to bym nie chciała. Poród boli jak cholera ale to najwspanialsze przeżycie!!
 
Ostatnia edycja:
ImageUploadedByForum BabyBoom1411897144.869397.jpg

Wlasnie skończyłam torcik dla Emily ... Za ciepło było , bo sie roztapial :-(

Korona krzywa lol no i tak do jedzenia jest :-) hehe

Miłego dnia :-)
 

Załączniki

  • ImageUploadedByForum BabyBoom1411897144.869397.jpg
    ImageUploadedByForum BabyBoom1411897144.869397.jpg
    40 KB · Wyświetleń: 58
reklama
Karina, super ciacho! Zazdraszczam umiejętności :-).
Dziś przekazujemy radosne wieści babciom, nie mogę się doczekać reakcji! Dla jednej z nich będzie to pierwszy prawnuk. Później jedziemy do znajomych. Zdam relację wieczorem :-).

Co do porodu, to strasznie boje się naturalnego...Nie chodzi nawet o ból, ale o pokazywanie bezsilności i cierpienia przy obcych ludziach. Zawsze wszystkie bolączki, problemy czy ból przeżywam w samotności, ewentualnie przy mężu, ale nie wyobrażam sobie pokazywać słabości przy obcych ludziach. Mam możliwość cc na życzenie i sama nie wiem co robić...:-(.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry