reklama

Kwietniowki 2015

Szaj powiem ci ze o tych innych osobach to się w tym momencie kompletnie nie myśli. Na mąż mi mówił ze na kulminacyjny moment zbieglo się kilka osób (lekarz druga polozna, salowa, neonatolog ) a ja kojarzę tylko panią Renię i tyle
 
reklama
Dziewczyny ale produkcja :-)
Karina śliczny tort pewnie też pyszny masz kobieto zdolności
Tabasia gratulacje udanej wizyty najważniejsze że wszystko w porządku i po cichutku gratuluje dziewczynki ;-)

Co do porodu to moje pierwsze dziecko więc doświadczenia brak ale chyba wolała bym cc bo najbardziej boje się powikłań w trakcie porou sn że coś sie wydarzy..
 
Ostatnia edycja:
To tylko tak wygląda ;) szczerze to ja choć nacierpialam się niewiarygodnie to gdyby mi zaproponowali CC bez wskazania to bym nie chciała. Poród boli jak cholera ale to najwspanialsze przeżycie!!

Dzięki Myla:( sam poród rozumiem, ale że potem taka masakra :( jakieś szwy pęknięcia, rozerwane ciało, ból dziwny sex itp. Serio. Ie wiedziałam że coś mnie może tak przerazić:( wiem że pewnie mnie macie za jakąś niediswiadczoną histeryczne ale nawet teraz pisząc to mam ściśnięte gardło strachem, ciagle o tum myśle i mi aż mi niedobrze ze strachu. A jak już komuś coś napomknę to tylko oj tam przestań tyle przed tobą kobiet ze przesadzasz...
 
Witajcie. Dopiero do Was dołączyłam. Wybaczcie ale nie będę nadrabiać od pierwszej strony :D
Co do porodu to teraz będzie mój drugi. Tak właściwie sam poród był ok. W sumie skurcze zaczęły się u mnie po kroplówce. Trwało to wszystko niecałe 3 godziny. Najgorzej wspominam szycie... Jakiś koszmar. Jak rodziłam nie bolało mnie tak jak wtedy kiedy mnie zszywali. A o tym jak się czułam później to już nawet nie chcę myśleć. Niby wszystko ładnie, pięknie ale te ciągnące szwy... Ciężko było siedzieć. Na szczęście wszystko mija i później już się o tym nie myśli.
 
Ostatnia edycja:
Rozumiem dziewczyny Wasze rozterki...sama od początku ciazy nastawilam wszystkich, ze bede miała cc. Bałam sie powikłań, szwów, pęknięcia lechtaczki (zgadniecie co krzyczałam podczas partych...:-D) Potem nagle mnie olśniło. A co jak ciachna dziecko przez przypadek..albo moje jelito..a jak sie będzie złe goić rana. I kolejna panika, ze jak ja świadomie mam sie zdecydować na operacje ;-) No i zdecydowałam sie na sn, nie żałuje. Nic mnie juz nie boli, z seksem nie miałam problemów. Choc przyznam, ze bolało długo i szwy ciągnęły no i dziurka krzywa została ;-)
 
Ostatnia edycja:
Hmmm ja miałam jakieś szwy założone. Bo delikatnie peklam. Ale w znieczuleniu dentystycznym jak sie śmiała lekarka. I wszystko pamiętam oprócz tego momentu kulminacyjnego:) ale to ze skupienia bardziej. Mloda wyskoczyla za mnie na 2 skurczu wiec została xlspana w locie :)

A co do wyboru sn czy cc. Bylam przed przerazona porodem ale nigdy nie brałam pod uwagę cc. To zwykla operacja. I jesli nie ma wskazn medycznych to dla mnie cesarka na życzenie nie istnieje. Wole sie pomęczyć ale to przeżyć jeszcze raz i doświadczyć tego co najpiękniejsze. Tym bardziej ze o bolu zapomina sie w momencie wxiecia dziecia na ręce
 
Karina super :) tortu nie widziałam ale skoro dziewczyny chwalą to musi być piękny :)



Aaaa dzis byliśmy w lesie, na obiad ugotowalam aż żurek ale za to teraz w piekarniku siedzi gulasz z fasola na jutro i na kolacje byl kruchy placek ze sliwkami



Jezu jak mnie brzuch zaczął bolec.... Masakra.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry