reklama

Kwietniowki 2015

Sezon na przeziębienia w pełni. U mnie młody choruje już od czwartku, męża gardło boli a ja jak na razie tylko z katarem. Mam nadzieję, że na tym się skończy :)
 
reklama
Karina i wszystkie chorowite mamusie przeczytajcie koniecznie: 10 powodów dla których warto pić herbatkę z czystka | Akademia Witalności Ja od dawna mam tą herbatę i cała rodzinka stosuje:)
Druga sprawa to wit C wiem że brzmi banalnie ale nie taka z apteki w tabletkach bo to trzeba by było paczkę zjeść tylko kupiona czysta w proszku i jak tylko coś bierze to od razu
Przepis na leczniczego Sprite’a domowego:
- szklanka letniej wody
- 1 łyżeczka kwasu L-askorbinowego
- 2-3 łyżeczki cukru brzozowego (ksylitolu) lub jak ktoś woli miodu. Oba słodziki mają zdrowotne działanie.
i wszystko działa. Tu też jest super info co ta C tak naprawdę robi:
http://www.akademiawitalnosci.pl/raport-klennera-czyli-czego-prawie-nikt-nie-wie-o-witaminie-c/

Witamina C lewoskrętna kwas L-askorbinowy tanio i działa! | Akademia Witalności

troch długie ale warto przeczytać:)
 
Karina super ze urodziny sie udaly :)

Zdrowka wszystkim!!! Do mnie dzis dotarl *spam*.

Witam nowe mamusie :)

Kajka usmialam sie ze sprawcy :))

Szaj jesuen sredniowiecza hahaha dobre :))

Dygotkaa jak po wizycie?

Marela,Babydust &&&&&&&&

Tak o tych porodach tu strasznie... napisze cos o mojej cc. Optymistycznie :)
Ogolnie jej nie chcialam ale wyjscia nie bylo. A wiadomo zaplanowana to inaczej,moglam sie do wszystkiego na spokojnie przygotowac. Dzien wczesniej fryzjer,sprzatanko. Pozniej pojechalismy do szpitala,dostalam lozko i pozwolili mi wyjsc jeszcze do domu. Zjedlismy z m kolacje i wrocilam do szpitala okolo 21-szej. Troche bylam poddenerwowana ale jakos usnelam. Rano wzieli mnie jako pierwsza na sale. Tam wszystko blyskawicznie sie potoczylo,znieczulenie,wyciagneli synka,pokazali,zabrali i za chwile przyniesli. M byl caly czas przy mnie,dostal 'bejbi' na rece i tak siedzieli kolo mnie a lekarz dalej robil swoje,oczyscil,zaszyl i po 40min.bylam juz na pooperacyjnej. Wszystko pamietam,zero bolu. Na drugi dzien wstalam. Synek byl caly czas przy mnie. Po trzech dobach wyszlam do domu. I tam sie dopiero zaczelo... no coz,ciecie bolalo. Ale teraz juz wiem co robic zeby bolalo mniej :) ogolnie wspominam to wszystko bardzo milo. Aczkolwiek wiadomo jest to operacja i ingerencja. Dlatego tym razem wolalabym sn. Jak to bedzie zobaczymy. Wazne ze syn zdrowy a ja jakos doszlam do siebie :)
 
Przede wszystkim nie kichac. Ja zrobilam blad i myslalam ze umre z bolu!!!! Lzy plynely mi ciurkiem bo uczucie jakby ktos mi nozem brzuch rozcial. To jakos w piatej dobie bylo.
Do tego ograniczac kaszel i smiech. Nie przemeczac sie i nie dzwigac zbytnio. No i nie warto chodzic zgieta w pol bo siada kregoslup. A szwy sie nie popruja jak sie czlowiek wyprostuje ;)

To oczywiscie moje subiektywne odczucia i rady wyprobowane na sobie. Jak mialam atak smiechu to przykladalam poduszke do brzucha i przyciskalam. O wiele mniej bolalo :)
No i bralam przeciwbolowe...dlugo...

Natasza mnie tez kluje. I tez po lewej. Pozniej mija i tak w kolko. Nie przejmuje sie bardzo. Gin pytalam mowi ze normalka.
 
Ja uwazam bol po cesarce do zniesienia.., najgorsze jak kaslac sie chciało no i zeby usiąść na kibel lol. Ja następnego dnia po cesarce chodziłam w miarę bez problemu ..., bo jechałam taksówka do innego szpitala gdzie Emily na intensywnej leżała ... . Moze tez tak bólu nie pamietam zbytnio bo mialam inny ból - bałam sie ze Emily nieprzezyje ( jak w środę sie urodziła ... Tak musiałam czekac do poniedziałku co terapia przyniesie ..., bo była chłodzona i w sztucznej śpiączce ). Ogólnie najgorszy czas w moim życiu ... I nikogo tego nie zycze ... . Ale dziękuje Bogu ze żyje i ze wbrew prognozom lekarzy nie jest roślinka ...
 
Karina to najgorsze co moze byc dla matki... naprawde wspolczuje przezyc.
Aaa tak z kibelkiem byl problem...ogromny. tzn.dzien po bylo ok bo poszlam normalnie ale jak wrocilam do domu to mialam koszmar. Tym razem od razu zafunduje sobie czopki glicerolowe.
 
Witam się z wieczora.
Nie zaglądałam dosłownie 2 dni i nie mogę się połapać. Piszecie jak szalone :tak:

Natasza ja też miałam takie kłucie w boku i zapytałam o to położną. Powiedziała że to normalne bo macica się rozrasta. Tak więc nie martw się na zapas.

Widzę, że ciągle o porodach rozmawiacie. Na temat cesarki się nie wypowiem bo rodziłam naturalnie. Po tym porodzie powiedziałam sobie, że następnym razem, o ile się zdecyduję, chce cesarkę. Ale teraz to nie jestem już taka pewna. Co ma być to będzie. Oby szczęśliwie do kwietnia dotrzymać. Mam nadzieje, że z Wami jakoś dam rade i nie zejdę ze strachu i stresu.:szok:

Karina współczuje przeżyć i rozumiem Cię bardzo dobrze i cieszę się że córeczka przeżyła i ma się dobrze. Śmierć dziecka to najgorsze co może człowieka w życiu spotkać... Moja córeczka zmarła mając tylko 34 dni. Tych przeżyć nie życzę najgorszemu wrogowi...
 
reklama
Hej po wizycie wszystko dobrze. Maluszek rośnie i fika koziolki. 14 badania genetyczne.
Ja tez miałam cesarke i powiem wam że mnie nic nie bolało. Położne się dziwił że nie potrzebuje przeciw bólowych leków. Wstałam na drugi dzień i jakoś funkcjonowalam nieźle. Bałam się tylko o ranę bo nie wiedziałam jak to wygląda. Ale generalnie nic nie bolało i szwy nie ciągnęły. Może to zasługa lekarza który szył. W każdym razie ja szybko doszłam do siebie W 3 dobie wyszłam do domu i normalnie obiady robiłam itp tylko bez większego obciążania się.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry