Karina super ze urodziny sie udaly
Zdrowka wszystkim!!! Do mnie dzis dotarl *spam*.
Witam nowe mamusie
Kajka usmialam sie ze sprawcy

)
Szaj jesuen sredniowiecza hahaha dobre

)
Dygotkaa jak po wizycie?
Marela,Babydust &&&&&&&&
Tak o tych porodach tu strasznie... napisze cos o mojej cc. Optymistycznie

Ogolnie jej nie chcialam ale wyjscia nie bylo. A wiadomo zaplanowana to inaczej,moglam sie do wszystkiego na spokojnie przygotowac. Dzien wczesniej fryzjer,sprzatanko. Pozniej pojechalismy do szpitala,dostalam lozko i pozwolili mi wyjsc jeszcze do domu. Zjedlismy z m kolacje i wrocilam do szpitala okolo 21-szej. Troche bylam poddenerwowana ale jakos usnelam. Rano wzieli mnie jako pierwsza na sale. Tam wszystko blyskawicznie sie potoczylo,znieczulenie,wyciagneli synka,pokazali,zabrali i za chwile przyniesli. M byl caly czas przy mnie,dostal 'bejbi' na rece i tak siedzieli kolo mnie a lekarz dalej robil swoje,oczyscil,zaszyl i po 40min.bylam juz na pooperacyjnej. Wszystko pamietam,zero bolu. Na drugi dzien wstalam. Synek byl caly czas przy mnie. Po trzech dobach wyszlam do domu. I tam sie dopiero zaczelo... no coz,ciecie bolalo. Ale teraz juz wiem co robic zeby bolalo mniej

ogolnie wspominam to wszystko bardzo milo. Aczkolwiek wiadomo jest to operacja i ingerencja. Dlatego tym razem wolalabym sn. Jak to bedzie zobaczymy. Wazne ze syn zdrowy a ja jakos doszlam do siebie
