Mila, ja bym jednak poszła do gina z infekcją, bałabym się brac coś na własną rekę no i nie wiadomo, czy to grzybek, czy zapalenie jakieś...
Udanego pobytu w PL :-)
Asiorek, to fajnie, że się rozerwałąś :-)
Marela, no widzisz, a myślałaś, ze taki duży brzuch masz, to dopiero będzie niespodzianka :-)
Margo, nie stresuj się tak i myśl o sobie, ja wiem, że to goście, ale to jednak rodzina, a Ty jesteś w ciąży i nie musisz skakać koło nich, jak coś nie będzie dopięte, to świat się nie zawali, nie przemęczaj się.
Myla, u Ciebie tez się nie zawali, nie masz siły, to nie rób, są gotowce w sklepach, a z pewnych rzeczy też można zrezygnować, nawet jeśli były co roku.
Pat, a patzryłaś przez internet? ja tylko przez allegro kupuję, róznica nawet 15 zł.