Wiem Pat, my mamy cały pokój do remontu, gdzie zamykaliśmy psa, jak chodziliśmy do pracy, pomalowany, z nową podłogą, z szafą z litego drewna czekał na lepsze czasy, aż będzie nas stać na jakieś fajne łóżko - pokój do malowania, podłoga do wymiany, szafa obrgyziona

A z pracą to przykre, w mojej firmie w zeszłym roku zrobili wigilię, ale w siedzibie pod Warszawą, kolega pojechał, a ja akurat miałam łyżeczkowanie po poronieniu... każdy dostał kopertę, tylko ja nie, choc liczyłam, ze szef przekaże koledze dla mnie... A miałam bardzo dobry rok i byłam chwalona, wtedy pozbyłam się większości złudzeń.A mąż pracuje w dużej firmie i robią u nich wystawną wigilię w hotelu, ale niestety zamiast bonów dają im prezenty rzeczowe: w tym roku ohydna męska kosmetyczka, w zeszłym portfel, wcześniej butelka whisky i kawa Lavazza... 100x bardziej wolelibyśmy bony...