reklama

Kwietniówki kulinarnie!!!

ciesze sie :-) bo sama opatentowalam ten przepis :-D jestem dumnaaaaa. uwielbiam ciastka od Sowy, takie murzynki czekoladowe z migdalami, nie wiem, czy kojarzycie. i w zeszlym roku codziennie musialam zjesc pare, bo inaczej bylam nieszczesliwa. a ze to troche kosztuje (ok 1zl/1 ciastko!) to musialam w koncu wymyslic, jak zrobic podobne :-) dobre 4 tygodnie prob i bledow, 2-3 razy w tygodniu :-D hehe :-D
 
reklama
yes.... CIASTECZKA CZEKOLADOWE
poczebne: biala czekolada raz, 2 lyzki kakao, 3/4 szklanki maki, szklanka cukru pudru, 1/4 margaryny, pol lyzeczki proszku do piecz, 3 lyzki mleka, troche migdalow, 1 jajko

1. w misce rozpuscic w odrobinie mleka (2-3 lyzki) 1/4 kostki zwyklej margaryny i pol tabliczki bialej czekolady (wczesniej mozliwie ja pokruszyc).
2. dodac do tego 2 lyzki duze kakao, wymieszac porzadnie.
3. dodac jajo, szklanke cukru pudru, wymieszac.
4. dodac tak troche wiecej niz pol szklanki maki (ja daje tak, zeby dalo sie mieszac, ale z trudem ) oraz pol czubatej lyzeczki proszku do pieczenia
5. pociachac migdaly na male czasteczki i druga polowke bialej czekolady takze, dodac do masy
6. blachy przykryc folia aluminiowa i posypac lekko bulka tarta, na to z lyzki klasc mase (nie moze byc lejaca, tylko lepic sie - lyzka w misce z masa musi 'stac') - ja osobiscie wole mniejsze ciasteczka, tak mniej wiecej z polowy lyzki

piec w 200st przez 15-20min (w zaleznosci od tego, jak bardzo chrupiace maja byc) na gornej polce

pychota, a robi sie jakies 10min

nawet juz im kiedys fote zrobilam :-D

mam pytanie odnoscie punktu
1) jak w misce rozpuscic margaryne i czekolade, to chyba masz na mysli garnek na gazie?
5) czekolada tez ma byc w kawalkach dobrze rozumiem?
mozna zrobic bez migdalow bo nie wiem czy je dostane :P a jutro chce sie wziasc bo dzis kroluja u nas faworki :)
 
miska do mikrofali :-D i rozpuszczasz wsio w mikrofali. czekolada pokruszona zarowno do rozpuszczania (szybciej pojdzie) i do dodawania do ciastek :-)
moze byc bez migdalow, mozna wrzucic orzechy, rodzynki albo w ogole nic :-)
 
..aenye nie wiedziałam że sama wymyśliłaś ten przepis-jestem pod wrażeniem-tym bardziej, że nprawdę są pyszne(mojemu mężowi też bardzo smakowały:)Ja rozpuściłam to w dużym garnku-potem zdjęłam garnek z gazu i dodałam resztę-bez migdałów bo jestem uczulona-za to tą drugą połówkę czekolady pokruszyłam,ale dość grubo, że można natrafić na takie spore kawałki w ciastkach-mniam:)włąsnie jem jedno z ostatnich..:)
 
hehe, dzieki naprawde. moze zostane polska Nigella Lawson? ;-) :-D

a te kawalki bialej czekolady, rozplywajace sie w ustach, to wlasnie najlepsze w tych ciastkach :-)

PS jutro tez robie :-) :-D
 
Hehhe doszłam do perfekcji-w moim piekarniku ciasteczka są idealne po 10 minutach-dziś są jeszcze lepsze niż wczoraj-aż boję się pomyślec jakie pyszne bedą następnym razem;)
 
ale smaka narobiłyście... szkoda tylko, ze sklep 5 km ode mnie:-(
na dziś w ogóle planowałam zrobić sernik na zimno a tu się okazuje, że moje kochanie zgłodniało w nocy i serki wpałaszował :wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry