kittek
Fanka BB :)
lezalam grzecznie caly dzien... rano zjadlam sniadanie podane do lozka, ale kolo 14stej zaczelam glodem przymierac, i do 17stej czyli powrotu meza z pracy bym nie dociagnela :-no:
![]()
Katik rozumiem cię, ja na początku jak rano schodziłam to brałam ze sobą wszystko co mi było w ciągu dnia potrzebne bo mi mówili,żebym po schodach nie chodziła (plamienia, ryzyko poronienia...).
Ale powiem ci na pocieszenie jedno, Twoją nagrodą za to,że jesteś dzielna będzie mała iskierka a jednocześnie ogromne szczęście.
Moja koleżanka w zeszłym roku miała wypadek, miała połamaną miednicę i wogóle była cała potłuczona. Leżała plackiem przez dwa miesiące, pampersy i te sprawy. Mąż jej zostawiał wszystko przy łóżku na cały dzień i biedna się męczyła, po dwóch miesiącach, mogła o kulach przejść do toalety...
Myślę,że nasze skarby wynagrodzą nam ból i strach, musimy być silne dla nich:-)
Ja jestem bardzo impulsywną osobą i żałuję,że często się denerwuję i płaczę, kazałam mężowi aby w każdej sytuacji przypominał,że mała to czuje i abym o niej pomyślała. Mam wyrzuty sumienia i boję się,że jak kilka razy nie kontrolowałam się z nerwami mogłam jej zaszkodzić. Mam nadzieję,że Maja będzie zdrowa, jest to dla mnie najważniejsze. Czasami sama bym siebie w dupę kopnęła za te nerwy i płacz.


nie wiem jak spałam -wydawało mi się że jak co noc -a rano wstałam z takim bólem kręgosłupa że nie mogłam wstać
nie wiem co to
Poza tym robimy jej zabawy ze światłem w jasno-ciemno - zakrywamy brzucho i odkrywamy, no i kolorami, różne intensywnie kolorowe koszulki na brzuch kładziemy - podobno to rozwija zmysły u malucha i dzieci to bardzo lubią
a później kilka kopniaków nad ranem, ok. 8:30 budzi mnie na siusiu a później już grzecznie śpi