reklama

Kwietniówki u lekarza

Wiecie, czasem się nie dziwię lekarzom,że tak pilnują wagi. Znajoma w ciąży przytyła koło 25kg (i się nie dziwię, skoro zgagę leczyła lodami, codziennie litrowym wiaderkiem:baffled:). A po ciąży zaczęła jeszcze bardziej tyć, bo ona matka karmiąca to musi więcej jeść (już półtora roku tak karmi). W końcu sobie stawy zniszczyła. Poszła do lekarza,a on jej na dzień dobry powiedział,że jak ma ją leczyć skutecznie, to najpierw minimum 20kg ma zrzucić. Więcej do niego nie poszła, bo "cham, jak śmiał jej coś takiego zasugerować". Więc czasem lekarze mają rację, co absolutnie nie daje im prawa na nas krzyczeć.

hehe dobre jak lekarz szczery ( zreszta nie tylko lekarz )i prawde powie,to prawda w oczy kole,i lekarz wychodzi na chama

ja za godzine mam wizyte u lekarza,zobaczymy moja lekarka zechce mnie zbadac od dolu
 
reklama
Czesc dziewczynki...JA bylam u dr w piatek, powiedzial mi ze maly przez te 2 tyg bardzo malo przytyl bo tylko 100 gram...teraz wazy 3150...
U mnie juz 40 tydzien, mam juz 2 cm rozwarcia i zgladzona szyjke wiec porod tuz tuz,,trzymajcie kciuki!!!
Caluski
Juz tylko 6 dni zostalo
 
Tak sobie czytam i sama nie wiem -czy Ci lekarze są niepoważni???

Mogą ostrzec i uprzedzić ze może warto pilnować by za dużo nie przytyć -ale na tym ich rola ma się skończyć. Mój tylko powiedział żeby starać się nie jeść słodyczy bo dziecko będzie duże i trudno mi będzie rodzić -ale nie dlatego ze ja będę wielka tylko dziecko będzie spore...

Nie mają jak się wyżyć to niech idą na siłkę -buraki jak słowo daję...
 
reklama
Ha ha ha, fajnie sobie kombinujecie:-)
Ja mam zamiar jeszcze przed swoim porodem przeczytać o jakiejś Kwietniówce co urodziła siłami natury, szybko, łatwo i bezboleśnie;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry