Witam,
Mały wczoraj nie mógł zasnąć, najpierw godzinę się usypialiśmy (przez zmianę czasu) a potem po kilkudziesięciu minutach się wybudził i płakał, męczyła go kolka. Usnął o 22 jak zrobił kupkę. Potem jakoś spał z budzeniem o 2 i o 5 ale po 7 znowu go kupy męczyły i w sumie z rana jak mu poszło to z kilka ich zrobił. I już spać nie chchiał chociaż zmęczony, teraz go uspałam ale nie wiem jak długo, zresztą jak się obudzi to nakarmimy i idziemy na spacerek.
Nasia niestety ja już wszystko wyeliminowałam, jem w kółko to samo, żołądek mnie boli aż. Warzyw teraz żadnych, bo albo wzdymają albo sama chemia teraz. Takei suche żarcie ciągle. Nie mam pomysłów co jeść, bo wszędzie prawie jest mleko w proszku. A wysypka nie schodzi, za uchem nawet strupek się pojawił i się zastanawiam czy to mały się podrapał czy pękło samo.
Rachel jak u Ciebie z dietą?
Margoz no większość dzieci tak ma, dlatego przed kąpielą powinny się też wyciszyć, żeby wieczorem lepiej zasnąć. A u mnie jest tak, że jak mały już się wyluzuje i zaśnie tak mocno to kupa pójdzie i d**a blada, bo trzeba przebrać i znowu się rozbudza.
Ja jakoś suszarki nie używam, raz próbowałam, ale mały się bardziej wkurzał, za to jak odkurzam to zasypia :-)