benfica
Fanka BB :)
Jak tak Was czytam, to stwierdzam, że dzielne jesteście dziewczyny - mój A - fakt, nie ma go po 10godz dziennie, ostatnio znów wpadają mu wyjazdy (póki co 1-dniowe), ale jak wraca z pracy lub jak ma wolne, to w miarę zajmuje się Gabrysiem. Wykąpie go, ulula, jak on płacze, a ja już nie czuję kręgosłupa, czasem pozmywa, poodkurza, ugotuje psu... Jak mnie szlag trafia, bo znów nie ogarnęłam domu, to mi zasłania oczy i mówi, że w sobotę posprzątamy razem... Też się kiedyś zapytał, czy Mały to w ogóle nie śpi, ale tuż po tym miał okazję zostać z nim na cały dzień sam i przekonał się, że naszego dziecia nie da się odłożyć do leżaczka i robić swoje... od tamtej pory dużo więcej mi pomaga. No i już rano dostałam od chłopaków życzonka i kubek odlotowej mamy :-) Ten mój A to super egzemplarz mi się trafił - ale wiedziałam, co biorę, bo mimo, że po ślubie dopiero 2,5 roku, to razem od prawie 13 lat :-) No to się pochwaliłam...

)