jtaudul serio mała kreci sie najpierw na bok a potem na brzuszek podczas snu. A w nocy nagle sie podniesie na rekach i płacze bo nie chce juz na brzuchu. Dlatego juz bym chciala zeby sie zaczela tez na plecki przekrecac i zeby sama sie okrecała w nocy. Mam nadzieje, że dzisiaj bedzie lepiej w nocy.
z fryzjerki jestem zadowolona tymbardziej, że byłam u niej pierwszy raz. Przyciemnilam wlosy i podcielam. W wolnej chwili zrobie jakies sensowne zdjecie i wstawie, teraz to juz mam oczy zmeczone i wogole... :/
mąz dzisiaj mial dyzur przy Mai. Ona obudzila sie 15 minut przed moim wyjsciem wiec nie karmilam jej juz piersia tylko S mial jej dac mm z butli. Mowił, że sie krecila i zjadla 100ml.
Jak wrocilam od fryzjera to akurat oni wrocili ze spacerku. A juz myslalam, że z nia nie pojdzie.
Z taką radoscia opowiadał, że najpierw sie bawili, potem poszli na spacerek i ona juz za bramą zasnęła. Uuuuuuu a moze by tak codziennie??? Ha
sylvanas faceci chyba mają takie metody wychowawcze. U nas tez tak jest, że S siedzi przy kompie a Maja lezy na macie. I czasem cos tam do niej powie. A nawet jak ona piszczy to jej nie bierze. Ja jak cos robie, np gotuje to jakos juz jestem cała nerwowa bo ona chwile sie pobawi a zaraz piszczy i zwykle robie obiad na raty.
Maja własnie dzisiaj taka obręczona jest jak piszecie o swoich maluchach. Moze ta pogoda tak na nich działa. Juz nawet mi sie nie chce pisac ile mi dzisiaj namarudzila. I zasypianie po poludniu trwało godzine!!!!! Chcialam zeby zasnela w lozku albo w lozeczku ale efekt byl taki ze 40 minut wyła wrecz, troche ja nosilam a jak sie uspokoila to znowu odkladałam i ona znowu ryk. Az w koncu sie okrecila na boczek i w chwile usnela. Stwierdzam, że ja jakas nerwowa jestem, zaraz sie we mnie gotuje.... Czasem brak mi cierpliwosci. Wydaje mi sie ze to dlatego, że mam caly dom na glowie. I jak widze, że Maja zasypia chce zeby juz spala bo juz mysle co musze zrobic nastepnego.
Dlatego dzisiaj pomyslalam, że przydalby mi sie urlop.... A przeciez na nim jestem
