Natalka je 6-7 razy, ok 4, 7, 10, 13, 15, 18 i ok 20-21. Z tymi ostatnimi dwoma karmieniami to mam mały problemik, bo kąpię ją około 20 potem masażyk, cycuszek i lulu,wtedy nie ma problemu z zaśnięciem. Ale karmiąc o 18 nie wiem jak ją przetrzymać do tej 20, po godzinie robi się juz marudzaco-śpiąca, a ja nie chciałabym jej usypiać, bo szczerze obie się namęczymy, a po 15 minutach spania(bo zasypianie czasam trwa i trwa

muszę ja budzić bo jak pozwole na to by sama sie obudziła, to z kąpieli nici, bo wtedy to już bedzie pora jedzonka i wrzask na całego. Czy macie jakieś sposoby na przetrzymanie marudki? Mata, leżaczek, chodzenie, bujanie, gadanie, leżenie na brzuszku zaliczone,więc co jeszcze robicie ze swymi bobaskami by je czymś zająć?