agawa, spokojnie, jak dzidzia się urodzi to zwiększy się produkcja pokarmu i na pewno będzie go tyle, ile dziecku potrzeba. Mnie w ciązy też czasem wyciekał pokarm, ale niewiele, kilka kropelek zaledwie. Po porodzie przez pierwsze dwa-trzy dni też nie było tego dużo, nawet piersi nie miałam specjalnie powiekszonych. Ale w pierwszych dwóch dobach życia dziecku wystarcza na jeden posiłek zaledwie parę łyków, bo siara jest bardzo pożywna. Gdzieś w trzeciej dobie pojawił się u mnie normalny, żółty, gęsty pokarm. W piątej dobie przeżyłam nawał mleczny, który na szczęście zdołałam opanować i od tego czasu wszystko się unormowało i jest ok. Karmię naprzemian z jednej i drugiej piersi. Nie odciągam teraz w ogóle pokarmu, bo nie ma takiej potrzeby - nie robią mi się zastoje ani nic takiego, więc nie chcę ingerować w naturalny proces laktacji.