reklama

Laktacja

andariel nie widziałam ale zaraz oblookam :-) sciagnelam wlasnie kingdom hospital - stephana kinga własnie o takim dziwnym szpitalu jakis serial horror :-)

obysmy juz nigdy wiecej nie musieli patrzec na takie szpitale i oddziały oiom dla noworodków... u nas szpital był nowy i warunki super, ale i tak płakac mi sie chce jak sobie przypomne pierwszy tydzien zycia Benia :-( zwłaszcza ze lezał z nim kolega ktory sie urodził w tym samym momencie i bardzo walczył z sepsą :-(
 
reklama
larvuniu robiłam tak jak ty na początku że dzień jedna pierś, noc druga, ale położna kazała mi koniecznie dostawiać małą na zmianę raz do prawej, raz lewej piersi. Ostatnio wieczorami jak zaczyna mi się mocno wiercić to po opróżnieniu jednej, daje jeszcze drugą - ale jak traszka pisała to rozleniwia dziecko, a poza tym jest bardziej opite tym rzadkim mlekiem niż najedzone tym konkretem co leci na koniec :eek:
mamusia moja też tak złapie mocno sutka a potem kręci głową we wszystkie strony i ledwo żyją te piersi a sutki po takiej akcji do wymiany
madzioolka my też sypiamy w 3 :cool: i ja ją przekładam poprostu raz na moją prawą, raz lewą stronę tj. raz śpi w środku między nami, a potem na skraju łóżka
 
kochane mamuśki może któraś z was potrzebuje laktator mam do sprzedania firmy avent,był tylko kilka razy użyty
SDC14552.jpg
 
Hej dziewczyny. Mam pytanko...otóż co jakiś czas pojawia mi się pod pachą albo lewą albo prawą takie zgrubienie wielkości ziarnka grochu które po kilku dniach samo znika (takie jakby na węzłach chłonnych). Moja teściowa twierdzi że to od karmienia chłonka się zbiera. Ale kiedyś też słyszałam że powinno się uważać z antyperspirantami bo takie blokowanie wypływu potu nie jest też dobre dla organizmu (tylko jak tu nie używać antyperspirantu). Nie chcę myśleć że to coś gorszego...Czy któraś z Was miała lub zdarza jej się mieć coś podobnego?
 
Mamusia mi też co jakis czas pojawiają się takie zgrubienia i znikaja same więc się nie przejmuję a nie wyobrażam sobie nie używyć antyperspirantu :)
 
Marysia chyba się uspokoiła i zaczęła normalnie jeść! Strasznie się cieszę, bo wcześniej po 2 minutach karmienia było darcie się i krzyk. A wczoraj jadła pięknie, dziś jak dotąd też i nie denerwowałą się jak mleko zaczynało płynąć wolniej tylko spokojnie sobie ssałą opróżniając (wreszcie!) pierś do końca. Mam nadzieje, że jej to zostanie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry