reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Ankami taką masz pogodę(u nas też taka) że grzech w domu siedzieć:zawstydzona/y: ale lepiej faktycznie jeszcze dziś sobie odpuść-a koledze powiedz że mu wlejesz na dupsko:laugh2::laugh2::laugh2:-niech się poczuwa do winy skoro zarazki roznosi!:szok::laugh2:

Kolor zielony śliczny hmmm..bo..czerwony, niebieski-to oklepane nie sądzisz??:tak::laugh2:
 
reklama
Marika, lać kolegi nie będę, bo wiele razy też mi pomagał, dobry człowiek z niego. A ja głupia jestem, że łaziłam do roboty, jak nie musiałam ;)

Zielony jest taki świeżutki i soczysty. Kiedyś jak mieszkałam jeszcze u rodziców, to w podobnym odcieniu miałam ściany w pokoju.
 
Marika fotelik bardzo fajny :) Spodobał mi się ;) no oczywiście, że zielony! My już na taki kolor pomalowalismy pokój dla Malucha... :) No, a wózki tez tylko w takim kolorze mi się podobają ostatnio... :)
 
Marika fotelik fajny ja kupiłabym właśnie czerwony. Mi wydaje się że te zielenie, beże, oliwki ogólnie kolory natury są takie oklepane jeżeli chodzi o wózki i foteliki. W Olsztynie co chwila widzę mamy z wózkami w tych kolorach. Ale kolor jak kolor najwazniejsze żeby był bezpieczny. :-)
 
Fajnie że macie podobne zdanie i gust :) Ja w ogóle lubię bardzo zielony kolor..jest taki spokojny, wycisza...a dwa Zebrra malowanie ścian w tym kolorze to strzał w dziesiątkę teraz te kolory są na topie-mimo tego nie są oklepane...bo ludzie wybierają odcienie koloru pomarańczowego-też ładny kolor.Ale tak jak pisze Ankami zieleń jest taka soczysta...chociaż przyznam że mi to też takie oliwkowe odcienie się strasznie podobają:):laugh2::tak:
 
Oj grubelku ja wszędzie widzę czerwień i pomarańczowy:)jak mamy spacerują z wózkami-nawet jedna i druga moja kumpela kupowały w hurtowniach wózki czerwone właśnie...przyznam że to też bardzo ładny kolor i podoba mi się zaraz po tym zielonym:tak: ale to kwestia gustu:) i tak jak piszesz bezpieczeństwo najważniejsze:tak:
 
Wszystko zależy czego kolor do czego ma pasować. Gdybym wybierała kolor ubrań dla siebie to zdecydowanie oliwkowy a nie ten soczysty zielony, ale już takie ściany czy wózek jak najbardziej. Z kolei u siebie ściany w przedpokoju mam czerwone do bólu, w dużym pokoju fioletowo-błękitne (pastelowe), ale już wydają mi się zbyt mdłe i chyba wzmocnię trochę te odcienie, natomiast w sypialni ściany są ciemnożółte (jaskrawe, takie jak ciemne żółtka jajek) a meble zielone i brązowe.
Jeśli chodzi zaś o ciuszki dla dziecka, to też nie zamierzam szufladkować kolorów według płci i wolałabym jakieś neutralne kolory :)
 
kolory...hmmm
uwielbiam pastele, Krzys ma pokój niebieskko zółty, ja sypialnie pomaranczowa z brazowym wyposazeniem, d.pokój zółty słoneczny i ciemne meble, kuchnia zółto niebieska i bananowy przedpokój,

siedziałam w wannie w aromatycznych olejakach....CUDOWNIE,polecam,
w Bialymstoku dość ciepło ok 9 stopni ale słoneczka nima, zapowiadaja na popołudnie......buuuuu

zero pomyslu na obiad, mam zupke krupniczek, swierzutki od mamy a na drugie chyba biala kielbaske zrobie z tuszona marchewka......
 
reklama
green is the best :tak:
wczoraj była w moim domku debata na temat koloru wózia - odpadły: czerwony, niebieski, granaty i inne ciemne; wybór padł na jasny zielony taki jakiś oliwkowy, no może coś piaskowego na lato, ale te piaskowe to jakieś takie nijakie :confused: ale może mi się zmieni :-p jak dowiemy się na co czekamy :)

sypialnia, gdzie będzie początkowo z nami dzidziuś mieszkał, jest żółta i bardzo słoneczna, a reszta domu to oliwka, beże, żółte ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry