Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja tez staram sama sobie pomóc, ale ja Ci powiem że jak miałam kiedys nerwy to podobne do Twoich . Rzucenie pilotem w siostrę to bylo normalka . Czasami jak siedzialam z mama siostra w kuchni i byla za duza wymiana zdań to walnęłam kubkiem o podłogę wyszłam , pierdyknelam drzwiami od pokoju ( skubane mocne , bo tylko pekly w pól) no i chyba wtedy zrozumiałam ze jestem psychicznaJa pamiętam jak dostałam takie tabletki na nerwice po których zasypiałam na stojąco. Potem wysłali mnie do psychologa i przepisali krople , których nigdy przenigdy nie wziełam. Ja miałam bardzo ciężko , potrafiłam w nerwach rozbić okno , talerze ...ogólnie cokolwiek miałam przed sobą ,a jako młodsza nastolatka denerwowałam się głupotami ,a czasami bez powodu łapały mnie nerwy i to nie raz w miejscach publicznych. Ne mogłam zasnąć i chodziłam jak wariatka dookoła stołu bo nie mogłam usiedzieć na miejscu. Pamiętam nawet jak będąc małym dzieckiem budziłam się w nocy z płaczem ,że widze jakieś cienie na ścianie albo miałam zwidy,że w pokoju jest wodaNie zasypiałam bez włączonego telewizora. Wyleczyłam się sama kiedy zaczęłam zastanawiać się z czego mogło się to wziąć i znalazłam powód. Powtarzałam sobie,że muszę się ogarnąć i dam rade sama. Udało się choć nie powiem nadal czasami kiedy ktoś mnie ostro wkurzy leci niezła wiązanka i trzasnę drzwiami ale to już chyba da się zrozumieć...w każdym razie nikt fizycznie nie ucierpi
![]()
. Z czasem niestety przerodzilo sie to w nerwice lękowa - ojciec alkoholik , chłopak schizofremik , a na końcu pobyt w szpitalu i od tamtego momentu jestem inną kobietą.Super zazdraszczam u mnie laboratorium zamknięte w weekendy jutro gonię ranoTak , zaplacilam 34,50 wynik miałam tego samego dnia 5h później
Ja to tylko miałam opcje wczoraj , bo laboratorium mam czynne od 7-10:30 a praca od 5-15 :-\ . Po mimo ze pielęgniarka wbijala się dwa razu humor mi poprawila , zaczela wbijać igle i do mnie z tekstem ,, to co zrobimy dzidziusia tylko ja inaczej niż Twój facet ,,Super zazdraszczam u mnie laboratorium zamknięte w weekendy jutro gonię rano
. A jak poszłam z moim juz odebrać wynik no to patrzę idzie i trzyma ta moja kartę ja oczywiście w myślach oddawaj ja bo Ci sama zaraz wyrwę , patrzy sie na mnie na mojego na kartę i pyta jaki miał być wynik , to ja mowie że pozytywny ta pokiwala głową uśmiechnęła się i oddala . No to ja banan na twarzy
narzeczony bardziej jak cytryna skrzywiony 
Ja tez staram sama sobie pomóc, ale ja Ci powiem że jak miałam kiedys nerwy to podobne do Twoich . Rzucenie pilotem w siostrę to bylo normalka . Czasami jak siedzialam z mama siostra w kuchni i byla za duza wymiana zdań to walnęłam kubkiem o podłogę wyszłam , pierdyknelam drzwiami od pokoju ( skubane mocne , bo tylko pekly w pól) no i chyba wtedy zrozumiałam ze jestem psychiczna. Z czasem niestety przerodzilo sie to w nerwice lękowa - ojciec alkoholik , chłopak schizofremik , a na końcu pobyt w szpitalu i od tamtego momentu jestem inną kobietą.
Ha teraz się z tego śmieje ale wtedy nie było mi tak do śmiechu. Jak wpadałam w nerwy to nie byłam sobą...ciało robiło co innego niż umysł podpowiadał ale przekonałam się ,że to już przeszło kiedy moje nerwy były wystawiane na ekstremalną próbę podczas pierwszej pracy na kuchni gdzie w ręku miałam już gotowy ostry nóż ,a nie zadźgałam koleżanki ze zmiany , która doprowadzała mnie do szału ( Żarcik ) 
Ja wczoraj tez. Miałam pierwszy raz robioną betę , wczesniej nie miałam potrzeby@Vicarika ja nigdy nie miałam robionej bety, z tego co czytam to wnioskuję że u każdej kobiety poziom ich w danym tygodniu może się sporo różnic , no chyba że coś czytam nie tak
. Wzięłam swoja walizkę pod pachę i uciekłam. Bo po co być między ludzi jak można siedzieć samemu na dworcu :-\ . Czekałam tam od godziny 10 rano do 23:30 aż jeszcze chłopak po mnie przyjechał , wtedy stwierdziłam chyba ze mnie kocha
. No bo kto normalny wysiada z autobusu bo mu duszno i ma gule w gardle ,, JA ,, ( Tydzień później mi się oświadczył.
. Ale wracając do tej akcji bylam tal wściekła na siebie ze co ja odwalam że naprawde bylam gotowa sięgnąć jednak po tabletki no bo jakow trzeba funkcjonować. No to jak wróciłam do siebie wybrałam się do ,,ala specjalisty,, mowie mu co się zdarzyło opowiadam a ten do mnie żebym się nad sobą zastanowiła bo mój w końcu mnie kopnie dla normalnej bo po co mu taka wariatka . Kurna tak mnie zatkało po jego słowach że nawet nauczyciel nie potrafił mnie tak zgasić . Jak się ocknęłam z oszolomienia to wyszłam . Bylam mega na niego wściekła zła i już myślałam jak go zabić
ale za to dalo mi to moc , bo stwierdziłam że byle dupek nie będzie mi mówi jak mam żyć. Po roku doszlo do mnie ze po prostu zafundowal mi terapie szokową no i musze przyznać ze skubanemu sie udalo . Dalej jestem chora dalej mam ataki ale juz się tak nie boje :-) ( kiedys to ja potrafilam wyjść z pokoju do łazienki a w nocy spać przy zapalonym świetle z otwartymi drzwiami )