Hejka. Jeszcze ja na koniec lipca

Równe 2 tyg. do terminu. Dziś miałam wizytę, mój klops 3571g waży ale pewnie więcej ma :/ nic się nie zmieniło od ostatniej wizyty, rozwarcie jest, szyjka zamknięta. Waga moja 300 g przez 2 tyg czyli to wzrost wagi dziecka.
GBS ujemny nie wiem czy pisałam. Więc jedziemy na luzie do szpitala

Na ktg mam się zgłosić w następny wtorek średnio mi się usmiecha jeździć ale może do tego czasu urodze
Gratulacje dla wszystkich mamusiek i tatusiów. Zdrówka dla maluszków. Nie odpisuje każdej z osobna bo się gubię.
Dopakowalam torbę. Zakupiłam zapas podpasek

żeby mąż nie musiał latać..
Wczoraj prasowalam ubranka... a jeszcze wszystko niepoprane.
Przed czwartkowym wyjazdem mąż musi jeszcze łóżeczko kupić i skręcić żebym była spokojna. Już planuje że jak ich nie bedzie zapelnie zamrazarke daniami obiadowymi bo na teściową nie mam co liczyć.
A i przed wizytą tak się zmachalam że wchodziłam mokra

cisnienie mi się podniosło już na stacji benzynowej bo nie mogłam wypłacić gotówki, w bankomacie który był pod nosem gdzie zaparkowalam też, więc musiałam obejść pół miasta w poszukiwaniu bankomatu... wrr ale wnerw mną targal od razu miałam cisnienie 125/70 najwyższe w historii ciąży
Po wizycie oczywiście udałam się do galerii na rozładowanie emocji
W końcu mogę się położyć bo na dworze burza, obiad zjedzony, starsza zawieziona do koleżanki, młodsza wiele nie wymaga, uff ciągle w biegu. A co to będzie z trójką
