reklama

Lipcowe mamy 2017

reklama
Wczoraj artur mial szczepienie, staralismy sie aby po 4 tyg od poprzedniego zaszczepic bo potem pewni nie bylismy czy np. Nie zaczne rodzic (i tak zostalo 15dni) i jak dzien nawet dobrze znosil tak w nocy strasznie jeczal i plakal, pewnie go bolalo, goraczki nie mial, tylko rowne 37,0 wiec paracetamolu nie dawalam. Wstal o 5.30 to dalam mu mleko, widzialam ze ciezko mu zasnac bylo ale w koncu z nami zasnął, zdrzemnelismy sie do 8.20... wszystko mnie boli, jestem niewyspana a artur strasznie sie wierci i rozkopuje u nas w lozku. Chodze jak stara baba zgieta w pol.
 
Jakie szczepienie?

Ja tez chciałam Kubę teraz zanim ja wroce do pracy, ale ten katar ciagle jets, wiec wole nie ryzykować....

Zazdroszczę, ze chociaz chwile umie spac ;) u mnie to jak chce dospać to co najwyzej u niego w pokoju na podłodze a on w łóżeczku.

Dzis juz wiszę ze dolna czwórka jesCZe nie wybita, ale dziąsło juz peklo troche i tak jakby sie zdarło.... No i noc była ok. Tzn budziłam sie bo pokasływal, ale poza tum spał spokojnie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry