Emol nie wiem, ja chyba bym wybrala domek, bo moj mąż na bank. A ja trz zaczynam mieć dosyć tego zgiełku... ale ja nie mam prawa jazdy, wiec to tez minus ;p
Po jakichś 2 tyg pochwał dla mojego dziecka nastał czas pochwał, ale tez jego złych zachowań.
I tak oto od początku tyg zbieram info (poza tymi ze wrsoly, aktywny, ciekawy zajęć itp), ze nie usiedzi w miejscu (naprawdę zdiagnozuje go pod katem ADHD jak będzie starszy), ze kładzie nogi na stole, a jak pani zwraca uwagę, to pcha je dalej i się śmieje... ze przestawia, przewraca, przesuwa krzesełka... wczoraj wylewał zupę kolegi, przestawiał krzesełka, wyrywał
Kartki z książek...
Niby olewam, bo wiem, ze on się dopiero uczy itd, ale gdzieś w środku odczuwam to jako taka hmm porażkę wychowawcza. Ze nie umiem go nauczyć, ze np kartek się nie wyrywa. Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi.
Mam nadzieje, ze nie wiem albo testuje „nowa” panią albo zamiast płaczu ma takie zachowania w związku z zębami. Chociaż te dolne trójki to mu chyba 3 miesiąc wychodzą i wyjść nie mogą...