• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Jem wryby wędzone, ale nie będę nikogo namawiać. Jak któraś nie czuje się pewnie lepiej sobie odmówić niż się stresować. Jeżeli chodzi o jedzenie zrezygnowałam tylko z surowego mięsa i ryb, chociaż tatara i sushi kocham miłością ogromną :D
Bo mnie się wydaje że ryby wędzone na ciepło jeść można, nie raz widziałam jak mój tato wędzi i w takiej wędzarce jest bardzo duża temperatura więc nie sądzę aby jakieś bakterie przetrwały :) Co do zakazu to raczej chodzi o ryby wędzone na zimno :)
 
Właśnie boję się mega bo u niej często katar infekowal ucho. I masakra gotowa. W szkole mają 1/5 klasy chorą i co chwila jedno łapię od drugiego.
Weszłam dziś na wagę i mam +5 kg. I pytam się skąd. Zero słodyczy, cukru, posiadania jakiegoś. Chyba mam to w genach


Woda też może Ci się zbierać taki Twój urok mnie od paru dni znów mdli i ledwo co jem także jeszcze daleko mi do nadrobienia do tego co zgubilam na początku, ale znając mnie i mój organizm to jak zacznę tyc to konca nie będzie widać jakoś nigdy nie jadłam Bóg wie jakich ilości a nigdy nienalezalsm do "chudych " dopiero jak przyszedł stres to leciał kg za kg . Mam taką koleżankę która jest chuda jak szczypiorek dosłownie a pochlania takie ilości , że ja bym nigdy nie dała rady tyle zjeść:)
 
Bo mnie się wydaje że ryby wędzone na ciepło jeść można, nie raz widziałam jak mój tato wędzi i w takiej wędzarce jest bardzo duża temperatura więc nie sądzę aby jakieś bakterie przetrwały :) Co do zakazu to raczej chodzi o ryby wędzone na zimno :)


Aaa a może przepraszam jak wprowadziłam w błąd :D ale tak jak pisałam jakos nieprzepadam i nigdy się jakoś extra w to niezaglebialam jedyne co to shushi jadłam (niewiedzać jeszcze że jestem w ciazy) także całkiem na początku a wszystkie wyniki wporzadku :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry