reklama

Lipcowe mamy 2018

U mnie jeszcze ciezko może być jak K nie będzie akurat w Polsce :/ mama i ja bez samochodu bez prawa jazdy .. będę musiała siostre lub brata ściągać
A nie myślałaś o zrobieniu prawka? Przy dziecku może się bardzo przydać...

0d1yrjjgtd95fou3.png
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja swoja prace lubie sama w sobie, jako prace. Ale atmosfera i cala otoczka wokol wykonywanego zawodu jest fatalna i sie wszystkiego odechciewa[emoji53]

0d1yskjoqs9fyz5x.png

mhsvvcqg1m8gostm.png

Aniołek[*]8.08.2017
U mnie odwrotnie ;)
Tzn generalnie bardzo lubię to, co robię, w sensie pracę, ale ekipę mam świetną i szefa, i brakuje mi "chłopaków" ;)
Czasem dzwonią pytając, co słychać jak się czuję itd ;)

0d1yrjjgtd95fou3.png
 
Ja chciałabym wrócić do pracy, choć boję się, czy dam sobie radę po takim czasie nieobecności - it to bardzo dynamiczny rynek, wiele się zmienia, a ja zostanę w tyle...
No, ale są rzeczy ważne i ważniejsze, a najważniejsze jest maleństwo [emoji169]

@Karla88 - jeśli chodzi o zarobki - mam dokładnie tak samo, O nie wie, ile i na co wydaję, i dobrze mi z tym ;) większe wydatki oczywiście uzgadniamy, ale drobiazgi - czuję się niezależna ;)

0d1yrjjgtd95fou3.png
U Nas jeśli chodzi o pieniądze tez tak jest :D NIgdy nie patrzył na mnie krzywym wzrokiem jak wracałam zawalona ciuchami, a ja na niego gdy kupował kolejną wiertarkę :D Uważam że to super opcja :) Mimo, że jesteś w małżeństwie jesteś niezależna :)

Ja też będę miała sporo.. Stąd, gdzie mieszkam mam kilkanaście km, a jak się przeprowadzę, to będzie trochę ponad 30... Ale - jak się przeprowadza na totalne zadupie, to trzeba się liczyć z tym, że wszędzie się będzie miało daleko [emoji23]


0d1yrjjgtd95fou3.png
No ja mam zamiar rodzić w centrum Warszawy. Jeśli bym zaczęła rodzić o tej porze, dojechalibysmy tam w 15 min, jeśli Staś zacznie pchać sie na świat w godzianch szczytu to urodze w samochodzie gdzieś na obwodnicy :D
 
Ja też będę miała sporo.. Stąd, gdzie mieszkam mam kilkanaście km, a jak się przeprowadzę, to będzie trochę ponad 30... Ale - jak się przeprowadza na totalne zadupie, to trzeba się liczyć z tym, że wszędzie się będzie miało daleko [emoji23]


0d1yrjjgtd95fou3.png
Haha, ja w duzym miescie, a wszedzie daleko. A jeszcze w miejskim ruchu to podwojnie[emoji6]

0d1yskjoqs9fyz5x.png

mhsvvcqg1m8gostm.png

Aniołek[*]8.08.2017
 
U Nas jeśli chodzi o pieniądze tez tak jest :D NIgdy nie patrzył na mnie krzywym wzrokiem jak wracałam zawalona ciuchami, a ja na niego gdy kupował kolejną wiertarkę :D Uważam że to super opcja :) Mimo, że jesteś w małżeństwie jesteś niezależna :)


No ja mam zamiar rodzić w centrum Warszawy. Jeśli bym zaczęła rodzić o tej porze, dojechalibysmy tam w 15 min, jeśli Staś zacznie pchać sie na świat w godzianch szczytu to urodze w samochodzie gdzieś na obwodnicy :D

Haha, to ja w godzinach szczytu tez mam szanse na porod w aucie[emoji6] Ja na jednym krancu miasta, szpital na drugim, dojazd przez cale miasto[emoji6]

0d1yskjoqs9fyz5x.png

mhsvvcqg1m8gostm.png

Aniołek[*]8.08.2017
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry