Tez nie toleruje nie zniosłabym tv w sypialni.ja mam sypialnie oazą spokoju wyciszenia badz jak jest mąż to przytulania rozmowa i sen.wczoraj miałam jechać po meble dla Tymka ale tak mnie bolały plecy ze ledwo zrobiłam obiad i do konca dnia lezalam i to z leżenia z biedą mogłam sie podnieść na szczęście miałam mojego kochanego męża koło siebie.wczoraj mąż poczuł pierwszy raz jak Tymek szaleje w brzuszku leżę jeszcze w łóżku syn starszy tez śpi wiec moge dłużej poleżeć.