Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Mam podobnieWiecie co? Moze i to marudzenie jakies, ale ja mam takie dziwne hmm nie wiem jak to nazwac... Przeczucia?
Co dzien rano sie budze i zastanawiam, czy napewno jestem w ciazy. Jestem, bo na usg bylam ale serduszka jeszcze nie bylo, bo ciaza za mala, wiec zaraz klebia sie mysli ze Na nastepnej wizycie za tydzien, lekarz zamiast potwierdzic i zalozyc karte ciazy powie mi, ze na tym koniec, zarodek sie nie rozwija, mimo bolu piersi, mdlosci, zmeczenia, humorow. Nie wiem czemu tak... Urodzilam dwoje zdrowych dzieci, ciaze bezobjawowe, bezproblemowe a tu taka burza w mojej glowie. I nie jest to jakis strach, nie denerwuje sie. Podchodze do tego tak dosc normalnie.
Ech, wybaczcie ze na was trafilo z tym moim jęczeniem. Z mezem nie mam kiedy pogadac, bo pracuje po 12 h, z reszta sam jakos od poczatku tematu nie porusza (cieszy sie bardzo, on sam chyba bardziej chcial tej ciazy niz ja), a siostra ma mase swoich problemow i po licznych poronieniach nawet nie chce z nia o mojej ciazy gadac. Inni nie wiedza.
Najwazniejsze żeby udalo się ten mały pikający punkcik zobaczyć a już będę spokojniejsza
![]()
![]()
Za duzo się zdazylysmy wszystkie naczytac o poronieniach stratach ciazy niepokojących objawach itd i to pewnie dlatego ten strach. Ja mam za sobą jedną donoszona bez wiekszych problemow ciążę, chociaz kto wie czy po drodze jakies biochemiczne mi się nie trafily...i dalej mam pietra czy wszystko pojdzie ok. Niby najgorszy pod względem liczby poronien 6 tydzien juz mam zakonczony ale i tak strach pozostaje. Tez mam czasami takie leki ze na wizycie uslysze ze ciaza obumarla na ktoryms etapie....chociaz dbam o siebie lepiej niz w pierwszej ciąży...no i z czerwcowek juz sporo dziewczyn odpadlo, kilka dni temu chyba 6 dziewczyna sie z nimi żegnala.To chyba normalne z tego co widzę po innych dziewczynach no i po sobieTeż się zastanawiam czy ja na prawdę jestem w ciąży, przecież nie mam żadnych objawów. Serduszko pięknie biło na wizycie a do mnie dalej to nie dociera.
Nie możemy się martwić na zapas. Jesteśmy Mamami jeszcze nienarodzonych dzieci a już się o nie martwimy. Na kolejnym badaniu zobaczysz dzidzię i się uspokoiszWiecie co? Moze i to marudzenie jakies, ale ja mam takie dziwne hmm nie wiem jak to nazwac... Przeczucia?
Co dzien rano sie budze i zastanawiam, czy napewno jestem w ciazy. Jestem, bo na usg bylam ale serduszka jeszcze nie bylo, bo ciaza za mala, wiec zaraz klebia sie mysli ze Na nastepnej wizycie za tydzien, lekarz zamiast potwierdzic i zalozyc karte ciazy powie mi, ze na tym koniec, zarodek sie nie rozwija, mimo bolu piersi, mdlosci, zmeczenia, humorow. Nie wiem czemu tak... Urodzilam dwoje zdrowych dzieci, ciaze bezobjawowe, bezproblemowe a tu taka burza w mojej glowie. I nie jest to jakis strach, nie denerwuje sie. Podchodze do tego tak dosc normalnie.
Ech, wybaczcie ze na was trafilo z tym moim jęczeniem. Z mezem nie mam kiedy pogadac, bo pracuje po 12 h, z reszta sam jakos od poczatku tematu nie porusza (cieszy sie bardzo, on sam chyba bardziej chcial tej ciazy niz ja), a siostra ma mase swoich problemow i po licznych poronieniach nawet nie chce z nia o mojej ciazy gadac. Inni nie wiedza.
Ja będę robić prywatniePytanie do wszystkich. Jesli ginekolog was na prenatalne nie skoeruje to czy będziecie robić je prywatnie?
![]()
![]()
Niestety w moim przypadku sa potrzebe czeste wizyty od samego poczatkuNa tym etapie widac tylko pecherzyk,zobaczysz na kolejnej wizycie bedzie widoczny juz zarodek. Wiekszosc poradnikow radzi aby na pierwsza wiztyke isc w 7 tyg. Wiec spokojnie wszystko bedzie dobrze.
Nie możemy się martwić na zapas. Jesteśmy Mamami jeszcze nienarodzonych dzieci a już się o nie martwimy. Na kolejnym badaniu zobaczysz dzidzię i się uspokoiszMogę się Wam przyznac do czegoś? Gdy czuję się wyjątkowo dobrze tzn, nie mam mdłości nie pobolewa mnie brzuch to sie zaczynam martwić czy nadal jestem w ciąży... Ijestem jakaś głupia bo wtedy się łapię za pierś żeby zobaczyć czy nadal mnie boli. Zwariowałam
Czeste wizyty to dzidzie bedziesz czesciej widziala :-)Niestety w moim przypadku sa potrzebe czeste wizyty od samego poczatku
![]()