reklama

Lipcowe mamy 2018

No to prawda. Chociaz nigdy nie mialam niskiego, wiec moze dodatkowo orzez to jestem taka oslabiona.
Ja zawsze miałam takie normalne, ale z tendencją do niskiego, 100-120x60-70 tak przeciętnie, i do tego tętno, które przyprawiało mierzących o skoki ciśnienia - na poziomie ok 45-50 [emoji6]
Ale jak była mega brzydka pogoda, to w ciąży już miałam 80x50, choć wtedy już czułam, że nie jest najlepiej....

Teraz tętno mam koło 65-70, ciekawe, kiedy po porodzie i powrocie do aktywnego trybu życia zacznie spadać [emoji23]
 
reklama
U Nas tez stwierdzila alergie, a byl to rumien... wiec ja do konca lekarzom niestety nie ufam.
Jedyna rzecza na jaka kiedykolwiek byl Starszy uczulony to za malego na krowie mleko z ktorego wyrosl ok 12 miesiaca zycia, wiec nie wierze w jego alergie.
Lepiej obserwuj Kinia.
Oni akurat z alergią walczą wiec jak najbardziej jest to mozliwe. Wczoraj wieczorem jak dzwoniła to niby mówiła, że już prawie nic nie ma. Zobaczymy dzisiaj co powie, bo mają przyjechać. A co do lekarzy to się zgadzam ja też do końca nie ufam i zawsze obserwuje, niby mamy sprawdzona pediatre, już dlugo leczy ale wiadomo jak to jest
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry