reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Dokładnie [emoji106]

Jesli chodzi o wybór imienia to ja jestem chyba dziwna [emoji23]
nie mieliśmy żadnego wybranego imienia męskiego, w ogóle nad tym się nie zastanawialiśmy, a z żeńskich był tylko jeden typ: Hania ;)
Stwierdzilismy, że jeśli będzie chłopak, to wtedy będziemy się zastanawiać, ale ja i tak czułam, że to Hania ;)
To ja tak miałam w 1 ciąży. Imię dla chłopca czułam na 200%, a dla dziewczynki jakoś nie bardzo. Czułam jednak, że to chłopczyk (a może to moje marzenia o synku tak mnie silnie trzymały), bo tak jak kiedyś mówiłam płeć poznałam przy porodzie ;) Ostatnio zaczęłam się zastanawiać co by było jakby teraz się urodził chłopiec jednak, bo mamy tylko imię dla dziewczynki :D
 
buraki u nas juz ugotowane sprzedaja , ogorki sa tylko te dlugie jak w pl na wiosne - caly rok tak !
Kapuste raz probowalam i mi nie wyszla ... kalafiora nawet nie znalam ale na ten to sie chyba i sezon skonczyl... moze kiedys znajde na to sposob :D
Hmmm... Mam całą książkę o kiszeniu warzyw i owoców, ale może, jeśli chcesz, to napisz, jakie warzywa da się w miarę normalne kupić, i pokombinujemy z przepisem na kiszenie ;)
Bo tak naprawdę da się ukisić prawie wszystko ;)
A może np żurek? Taki tradycyjny, polski? [emoji6]
Choć z dostępnością mąki zurkowej pewnie też ciężko :(

Chore to, żeby normalnych warzyw nie dało się kupić... :(
Ja mieszkam na zadupiu, więc jest mi łatwiej, ale też ciężko bywa, i po przeprowadzce będę miała ogródek i sporo swoich.... [emoji15]
 
Opowiem wam coś :)
Moi dalsi dalsu znajomi ,naprawdę rzadko się widujemy ;) ona urodziła jak miała chyba z 19 lat później drugie dziecko od razu mała różnica wieku ,dzieci teraz dorosły wyjechały na studia,oni sami w wielkim domu ! Ona młoda cis około 40 stwierdzili ci będą sami siedzieć w domu, zrobią sobie jeszcze jedno dzidzi póki mogą ;)
I co... Bog im nie pozwolił się nudzić urodziła trojaczki ;D
 
pamietam jak moja mama przezywala ,ze nie chce zostac babcia przed 40 ... a potem zaczela w druga strone , ze przeciez do 50 wypada ta babcia byc ;)
Ja mam starsza mamę tzn teraz już starsza bo jak mnie rodziła to starsza nie była bo miała 34 lata. Babcia została u mojej siostry jak miała 46 lat bo moja siostra jest 10 lat starsza odemnie
 
Cale szczescie , w kazdym razie trzeba trzymac reke na pulsie jak widac ...

ja sie zastanawiam czy moge jechac do supermarketu na zakupy :errr:
Ja praktycznie nie jeżdżę, czasem z mężem jak przy okazji jesteśmy (po wizycie u lekarza albo szkole rodzenia...)
I generalnie to zawsze szybkie zakupy.. (choć u nas inne nie bywają - odwiedzamy tak naprawdę tylko parę stoisk, całej reszty po prostu nie kupujemy... Ale ja nie jestem całkiem normalna [emoji23])
 
Hmmm... Mam całą książkę o kiszeniu warzyw i owoców, ale może, jeśli chcesz, to napisz, jakie warzywa da się w miarę normalne kupić, i pokombinujemy z przepisem na kiszenie ;)
Bo tak naprawdę da się ukisić prawie wszystko ;)
A może np żurek? Taki tradycyjny, polski? [emoji6]
Choć z dostępnością mąki zurkowej pewnie też ciężko :(

Chore to, żeby normalnych warzyw nie dało się kupić... :(
Ja mieszkam na zadupiu, więc jest mi łatwiej, ale też ciężko bywa, i po przeprowadzce będę miała ogródek i sporo swoich.... [emoji15]
tu jest duzo fajnych warzyw ale nie te nasze , mam swieze caly rok ! mieszkam w malutkiej wsi na poludniu wiec to tez ogranicza...w miastach duzych pewnie lepszy wybor
 
reklama
Ja jestem bardzo osłabiona. Wczoraj ze żłobka wracałam z przystankami ze 40 minut, a to tylko kilometr. Brzuch cały czas twardy, ale skoro nie skraca szyjki, to się nie przejmuję. Zresztą nic dziwnego, bo nie byłam w stanie ostatnio łykać magnezu.
Plus taki, że jak nie siedziałam przy kompie, to nie boli mnie kręgosłup :)
 
Do góry