reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Hej, ja się dzisiaj najadłam strachu. Zaczęło się coś palic w piekarniku(dymić chyba resztka jakiegoś tłuszczu) jak go rozgrzewam, poszedł niezły dym , od razu otworzyłam okna na oścież, wytarlam w piekarniku jakiś tłuszcz, który się zaczął dymić i wybiegłam na balkon, do czasu, aż dym nie wyleciał z mieszkania. Teraz siedzę przy otwartym oknie. Boje się, chociaż mąż mówi, że jak wywietrzlam, to taka jednorazowa akcja nic złego nie zrobi. Tak, jakbym była na ognisku albo na grillu. Teraz leżę w sypialni przy otwartym oknie, dzidziuś się rusza.

Spokojnie, taki dym jest bardziej smierdzący niż niebezpieczny, poza tym nie siedziałaś w tym, tylko od razu wietrzyłaś itd.
Głowa do góry [emoji106]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry