Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
gratulacje :* :*Udało się. Urodzilam Tosie o 11:30, waży 2700g i jest wczesniakiem bo to był 35t6d (to jest dokładnie dzień straty poprzedniej orki więc niesamowity zbieg okolicznosci). Ogólnie wszystko ok i że mna też ale jestem już wkurzona bo od kilku godzin jej nie widziałam bo leży z wczesniakami
mysmy ze szkola rodzenia zwiedzali porodowke w Wolominie i mimo ze mialam blisko powiedxialam mezowi ze nie bede tam rodzic przerazil mnie wielki stary fotel do rodzenia zreszta mialam cudnego lekarza z Madalinskiego dr Rodzenia dxis pamietam z poniedzialku na wtotek dostalam mocnych czestych skurczy wiec nad ranem zwloklam meza w panice ze jedziemy juz do Warszawy bo nie chce w korku urodxic odeslali do domu ze nic szyjka mi sie nie dzieje i ze z tydz pochodze wiec fastsrt.wiec do czwartku z bolesnymi skurczmi spacerowalam z tesciem po Kobylce.W czwartrk na 15 lub 17 mialam wizyte w babcemedice u swojego lekarza a on ze glowka juz w kanale rodnym i 2cm rozwarcia .o 19 bylam na sali porodowej z mezem.eh masaze na pilce tance przytulance i prysznic relsksujacy o 1 Jula byla z nami W niedxiele poscili nas do domu a w pon moj lekarz mial dyzur szukal mniena odziale na madalinskiego i pytal czy tam rodzilamJa byłam w majówkachW kóncu wylądowałam w Wołominie, bo ciążę prowadził mi zastępca ordynatora z Wołomina. Ogólnie jak już tam byłam to bardzo chwalę, porodówkę mają super, miałam właśnie też salę z wanną, częścią dla partnera itp, tylko taki malutki detalik- nie robili znieczulenia bo nie było dostępnego anestezjologa... Ehhhh... Było minęło, tym razem musi być lepiej
@Aga_Mama, czekamy na wieści z porodówki w takim razie
Byliśmy na dość głupkowatym filie, ale było chłodno, młody szczęśliwy więc luzA niebawem śmigniemy chyba spacerkiem zjeść jakąś zdechłą rybę
Póki co siedzę w wannie z chłodną wodą i się relaksuję
![]()
Dziewczyny, złapałam dziś na oddziale moją ginekolog bo akurat ma dyżur i poprosiłam ją żeby sprawdziła mi Maksia czy faktycznie jest taki mały (to ona widziała jak rośnie od początku i zna jego historię rozwoju że tak to ujmę) i właśnie wracam z usg i okazuje się że Maks waży 2300 g a nie 1900g... Normalnie szlag mnie trafi ile stresu mniw to kosztowało... Sprawdziła przepływy i mówi że ok i że jak urodzę dziecko 2700 maksymalnie to będzie dobrze bo nie ma on po kim być jakiś wielki
Dziewczyny, złapałam dziś na oddziale moją ginekolog bo akurat ma dyżur i poprosiłam ją żeby sprawdziła mi Maksia czy faktycznie jest taki mały (to ona widziała jak rośnie od początku i zna jego historię rozwoju że tak to ujmę) i właśnie wracam z usg i okazuje się że Maks waży 2300 g a nie 1900g... Normalnie szlag mnie trafi ile stresu mniw to kosztowało... Sprawdziła przepływy i mówi że ok i że jak urodzę dziecko 2700 maksymalnie to będzie dobrze bo nie ma on po kim być jakiś wielki
No widzisz, a jednak jest wsxystko ok[emoji3] Dobrze, ze Ci zrobila to usg i poprawila nastroj[emoji3]Dziewczyny, złapałam dziś na oddziale moją ginekolog bo akurat ma dyżur i poprosiłam ją żeby sprawdziła mi Maksia czy faktycznie jest taki mały (to ona widziała jak rośnie od początku i zna jego historię rozwoju że tak to ujmę) i właśnie wracam z usg i okazuje się że Maks waży 2300 g a nie 1900g... Normalnie szlag mnie trafi ile stresu mniw to kosztowało... Sprawdziła przepływy i mówi że ok i że jak urodzę dziecko 2700 maksymalnie to będzie dobrze bo nie ma on po kim być jakiś wielki