@Suri373 - Zgadzam się. Ktoś powie, że to egoistyczne podejście, a tak naprawdę chodzi o to, żeby w życiu być szczęśliwym i dzielić się szczęściem z bliskimi osobami. Przecież gdy człowiek czuje się bezwartościowy, zakompleksiony i nieszczęśliwy to taką energię roztacza w swoim domu. W imię czego? Znajomości, które wyciągają z niego, to co najlepsze? Nie warto...
@Paulina.zen - fajny eksperyment. Podobny robi się na zajęciach z psychologii gdy chodzi o pokazanie rozbieżności zeznań świadków jakiegoś wypadku czy napadu. Słuchacze oglądają film z takiego napadu i mają opisać po 15-30 minutach co zapamiętali. Każdy człowiek zwraca uwagę na inne rzeczy. Jedni zauważają drobny szczegół na odzieży sprawcy, ale nie wiedzą jaki był kolor samochodu, którym odjechał itp. To doskonale udowadnia, że 10 osób patrząc na to samo widzi to inaczej.
@montek.87 - mi się to w głowie nie mieści. Czasami mam wrażenie, że żyję w jakiejś kryształowej kuli i nie wiem co się na świecie dzieje... :/
Niby wiem, że różnie się w rodzinach układa, ale chyba chciałabym wierzyć, że to są jakieś rzadkie przypadki. Jak tu czytam Wasze historie to mi ręce opadają... Zazdrość o to, że Wam się udało, a im nie wychodzi - rozumiem. Nie mamy wpływu na uczucia. Czasem pojawia się żal czy zazdrość. Trudno.
Mamy jednak wpływ na to czy te uczucia komuś okażemy. I w jaki sposób. Nie dociera do mnie jak można być tak wrednym i odgryzać się komuś za swoje problemy.
Mimo wszystko mam nadzieję, że będziecie mieć magiczne święta. Takie, jakie chcecie, bez stresu i bez smutku!