To ja miałam nadwagę przed ciążą, ale widoczna była przede wszystkim na wadze, bo nawet lekarz się zdziwił jak powiedziałam ile ważę

Uznał, że jestem wysoka (170cm) i to pewnie dlatego i że wg niego jestem w normach

U mnie jesień-zima to były mdłości, wymioty i zawroty głowy. Nawet nie wiem jaka była pogoda. Do tego na początku ciąża była zagrożona i miałam nakaz leżenia, ale wtedy też nie jadłam za bardzo, bo tragicznie się czułam. Tak naprawdę w drugim trymestrze zaczęłam szybko przybierać na wadze te 2-3kg/miesiąc. Niby w normach, ale już mam 10-11kg na plusie, a jeszcze 2 miesiące.. tylko, że te kg poszły przed wszystkim w brzuszek

Teraz mam takie dni, że cały czas czuję ssanie w żołądku

Podobnie jak Ty martwiłam się wagą do momentu podejrzenia nieprawidłowości u Małej. Teraz moja waga jest dla mnie średnioważna, bo wiem, że to dzieciątko jest najważniejsze, a nie to ile ważę. Ale wczoraj byłam na chrzcinach i babcia mojego męża, która ostatni raz widziała mnie rok temu jak bylam w formie życia, wypaliła do mnie "co tam grubaski?". Rozumiecie, do kobiety, która za chwilę zaczyna 8 miesiąc ciąży i tak naprawdę ma po prostu brzuszek ciążowy, w którym jest już prawie 1.5kg dziecko

Za chwilę zapytała czy pójdziemy na wesele kuzynki męża, chociaż wie, że termin wesela to nasz termin porodu....więc dodała, że w sumie mój mąż mógłby pojechać beze mnie


W ogóle to właśnie się obudziłam, dłonie mnie bolą, bo tak mi spuchły w nocy i już jestem mega głodna...