reklama

Lipcówki 2012

Hejka
Dzisiaj jestem umeczona. Sprzątaliśmy w domu :szok: Jutro też będziemy. Kurcze myślałam, że szybciej się z tym uwiniemy. Nie narzekam bo fajnie się sprząta, wszystko nowe. Ech tylko troche zasyfione. Później pojechaliśmy na zakupy. Wiecie mój Tymek to jest złote dziecko. Najpierw spał w samochodzie, później bawił się w piaskownicy, albo siedział na kocyku na trawce. Trochę pomarudził to dałam jemu jeść albo pić. Na zakupach grzeczny, uśmiechniety. Wszystko co mieliśmy zaplanowane na dzisiaj to zrobiliśmy. W sumie nie wierzyłam bo myślałam, ze Tymuś nam nie da nic zrobić. A tu taka miła niespodzianka. Chyba zrtozumiał, że to wszystko na jego imprezę :-D
paprotna w koncu jesteś. Zaczynałam się martwić o Ciebie. Na serio to tak myślalłam, że jesteś zmęczona po pracy. Laurka zrobiona przez Emilkę to super pomysł. Ups przepraszam za to Zosię :zawstydzona/y: Obiecuje poprawę:tak:
Paprtotna a wiesz jakie ja najbardziej lubiłam imprezy? Jak się piło wódke. Oj wtedy przy toastach była taka jedność :-) Za to idziemy na piwo to trzymam za słowo. Jestesm z tych pamiętliwych ;-):tak::-D
E, już więcej nie odpiszę. Mąż mnie woła. Stęskoniony....;-)

Słodkich snów.
optymistic wyspania kochana życzę!!!
 
reklama
a ja się dzisiaj wyspałam, wstawałam tylko 2 razy i to tylko na chwilę :-D oo matko ale to różnica w wyspaniu niesamowita, nie chce zapeszać, ale teraz będę się trzymać tego, że ma zasypiać w łóżeczku, w nocy też ma spać w łóżeczku. Wprawdzie popłakał 5 minut przed zaśnięciem i dwa razy w nocy, ale tylko na parę minut i jak widział, że nic nie wskóra to spał dalej :-D nigdy nie byłam zwolennikiem takich metod ale widocznie moje dziecko takich potrzebuje. Wypróbowałam już wszystko, zostało mi tylko to, jak przetrwam pierwsze dwa tygodnie to myślę, że będzie ok. Wzięłam go do łóżka dopiero o 5, bo zaczął strasznie płakać,a ja to zawsze mam wrażenie, że jak tak płacze to pewnie niekochany się czuje. Wyrzuty momentami mam straszne :( i samej mi się płakać chce.

zuzaduza, dzięki za pocieszenie z tymi zębami. Tak właśnie myślę, że usłyszę, że mam czekać. Nasza pediatra to ogólnie jest panikara, więc ona jakby uznała, że coś jest niepokojącego to pewnie już skierowanie do szpitala by wypisywała. W Internecie też sporo wpisów na ten temat, że po prostu niektórym tak późno wychodzą, ale ogólnie tak w 100% i tak mnie to nie przekonuje :-D takie fanaberie matki.Ale w sumie co oni mogę zrobić, jedynie prześwietlenie, a chyba robi się to w ostateczności.

paprotna, Bartek strzela takie miny, że my padamy ze śmiechu. Podobnie jak Emilka zmarszczy czoła i tak groźnie patrzy :-D wczoraj mój maluch wszedł do miski na pranie która stała w przedpokoju obok odkurzacza i z tej miski bawił się odkurzaczem. Jaką miał radochę :-D a my to niemal ze śmiechu leżeliśmy na podłodze.
 
No pięknie się rozpisałyście od wczoraj moje drogie:tak:
No i w ogóle to was przepraszam, ostatnio w szczególności kemyt i zuzeduze, że tak czasem pytam o coś co już było, ale dołączyłam do was stosunkowo niedawno i po prostu na początku nie kojarzyłam kto jest kto i jakie ma dziecko, i trudno mi było zapamiętać nawet jak doczytywałam dawniejsze posty.
Teraz jak już was znam to łatwiej wszystko połączyć.

Hehe, właśnie niania miała przygodę z Zosią, nie zdążyła posadzić ją na nocnik i kupa była do pieluchy, jak ją przebierała to Zosia jakoś tak pociągnęła pieluchę, że kupa jak z procy wyleciała z pieluchy na szafkę i ścianę:-D:-D

optimistic, wiesz ta moja myśl o porwaniu to już nie pierwszy raz. Po prostu uważam że moja córka jest taka fajna, mądra i ładna że każdy chciałby ją mieć;-)
Temat wózka na razie ucichł... Nie wiem, jakoś tak pojechałam do sklepu, pooglądałam, jest super, ale pomyślałam że głupia jestem że tak kombinuję i 3 wózki to przesada w tym momencie... Tym bardziej, że teraz to głównie niania będzie chodzić na spacery a nie ja.
No wierzę że nie było łatwo z asystentką, teraz jakoś coraz trudniej kogoś sensownego zatrudnić.
Wow, widzę że od rana nie próżnujesz tylko piszesz kolejne posty. Fajnie że jesteś trochę więcej.


zuza, a do przedszkola kiedy masz zamiar dać Wiktorka? Czy po prostu tak wcześniej wybierasz żeby sobie zaklepać miejsce w jakimś lepszym?

Ja też kiedyś pewnie chciałabym być na swoim ale na razie jakoś się boję że jednak nie zarobiłabym tyle ile w pracy. A praca jest satysfakcjonująca i ciekawa, mogę sporo pracować w domu, więc na razie myślę że będzie ok.

paprotna, no bo właśnie się zastanawiałam czy dziecko musi samo stać żeby zacząć chodzić.
Gdzieś Ty była, dziewczyno?
Zosia wczoraj też NAN Pro i chyba lepiej jej podeszło niż to Bebiko, ale ja jej daję malutko, tylko 100 ml na razie.
Dałam już 3 od razu, za chwilę roczek i nie chce mi się potem zmieniać. Myślę że te granice wiekowe to tylko tak orientacyjnie są podawane, każde dziecko i tak ma inne potrzeby i inaczej się rozwija. Może przy zmianie z początkowego na następne trzeba bardziej się trzymać tych granic ale teraz to już wg mnie nie tak bardzo.
Super pomysł z laurką, aż mi głupio że nie pomyślałam o czymś takim, naprawdę super...

Kemyt, fajnie że Tymek taki grzeczniutki i pozytywnie cię zaskoczył.
 
Hello ;-)
Ja znowu dzisiaj padam ,a dopiero południe.oczywiście pochwaliła małego ze spaniem nocnym i co,kiszka na całego.dzisiaj od 4 masakra nic nie spalam.a pierwszy raz od operacji brzuch mnie budził z takim dziwnym bólem.wczoraj za dużo się działo.

Paprotna gratuluje zabka Emilce ;-)

U nas chyba też 2 idą bo marudny ,zły krzykliwy czasem jest.
Później napisze mały wstał.
 
kemyt, za wódką nie przepadam ale.. no niech Ci będzie - namówiłaś mnie:-D to jesteśmy umówione:tak:
sprzątacie już w domku ale super, kiedy przeprowadzka? Kurcze jutro u Was też wielkie święto - ucałuj koniecznie ode mnie Tymusia no i Mikiego też;-) dla młodszego najlepsze życzenia - składam dziś, bo jutro jak pójdziemy wielbić nasze mieszkanie to może mnie nie być online;-)

optimistic, no to mam nadzieję, że znalazłaś sposób na Bartusia i uda Wam się w końcu wyspać:tak: trzymam kciuki. Daj znać koniecznie jak dzisiejsza noc. Śmieszne te nasze dzieci, wszedł do miski i zadowolony hehe

zuzaduza, a czemu Wituś wstał tak wcześnie? Może te ząbki mu dokuczają? Emilkę swędzi dziąsło bo gryzie mnie jak opętana, ale nie mam serca jej odmawiać.
 
Dziewczyny żyje!!!
Jestem wykończona dzisiejszym dniem. Jutro Wielki Dzień Tymka. Juz się nie mogę doczekać. Mam nadzieje, że będzie fajnie.
Miłego weekendu.
Buziaki :-D:-D:-D
 
Tymku, STO LAT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Rośnij duży i zdrowy nasz kochany maluszku!!!!!Buziaki.Kemyt - udanej imprezki urodzinowej kochana.

P.S. Jestem, żyję, wróciliśmy z działki (tam w ogóle nie było zasięgu), ale dziś wyjeżdżamy do teściów na weekend, w międzyczasie mam wizytę u ortopedy i może dziś już pozbędę się tego cholernego gipsu. Kochane, wrócę do was w poniedziałek, trzymajcie się, papa.
 
Tymciu, wszytskiego najlepszego jeszcze raz:tak::-D:-D

a o co chodzi z tymi przedmiotami? łyżkami, różańcami itp.? Nie znam takiego obyczaju:eek:

zońku mam nadzieję, że gips już zdjęty. No i czekam na Ciebie:tak:

a u nas nowy ząb się pojawił:tak: Mieszkanie mamy super, tylko łazienka mnie rozczarowała - a raczej jej zastraszająco mała powierzchnia (na planie to co innego niż w rzeczywistości) nie wiem czy nie zrezygnować z wanny i zdecydować się na prysznic. no i mamy nieciekawie rozmiaszczony kaloryfer w salonie, kurcze. Trochę mi się zmieniła przez niego koncepcja, niebardzo nie wiem jak go ukryć:no: chyba muszę pozamieniać strony tv z wypoczynkiem.
Emilki na budowę nie wpuścili, musieliśmy ją zostawić z teściami:szok:
 
reklama
Tymciu, wszystkiego najlepszego od BB ciotki i Bartusia, zdrówka maluszku przede wszystkim, uśmiechu, góry zabawek, cudownego dzieciństwa :-) udanej imprezy i super prezentów

Zobacz załącznik 568932

u nas kolejna fajna noc, uwaga :-D wstawałam tylko raz :-D ale o 5.00 musiałam go zabrać do nas, ale w sumie dla mnie to ok, bo on rano już się nie kręci tylko fajnie zasypia. Niestety długo nie pospałam bo tylko do 7.00 ahh gdzie te czasy kiedy spałam w sobote do 10.00. Dzięki temu posprzątałam dzisiaj pięknie wszystko, dawno tak nie odgruzowałam domu. Bartuś znakomicie pomagał, przebierałam go tylko 5 razy bo za każdym razem coś wylał na siebie. Nie wiem jak to zrobił ale dorwał się do buteleczki z syropem i ją odkręcił, wylał wszystko na ziemię i się w tym taplał, ja to zobaczyłam ... :-D nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać.

paprotna, fajnie, że mieszkanko już takie zupełnie namacalne a nie tylko na planach, czyli sprawy wykończeniowe to chyba już tuż tuż ?? ale Wy tam metrów będziecie mieć ?? Ja mam małą łazienkę, wcześniej była wanna, po remoncie mamy prysznic i o niebo lepiej jeśli chodzi o wygląd. Tylko, że ja z tych co lubią poleżeć w wannie więc tak w 100% zadowolona nie jestem.

zońka, super, że wróciłaś bo się stęskniliśmy. Napisz w wolnej chwili co tam u Zosi :)

teraz pędzę odpoczywać :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry